5 rzeczy które są zbędne młodym rodzicom - sprawdź czego nie potrzebujesz kompletując wyprawkę

Kiedy spodziewasz się pierwszego dziecka z pomocą w podjęciu decyzji o wyprawce przychodzą ci  reklamy dla młodych matek, portale internetowe i wideo poradniki.
Ja obejrzałam, przeczytałam i łyknęłam jak pelikan.
Po dwóch latach pukam się w czoło z pytaniem "po co ci to było potrzebne?".

Ponieważ obwieściłam się mianem baby-eksperta niczym Wojewódzki ogłosił się królem TVN-u naskrobałam listę rzeczy zupełnie bezsensownych dla młodej matki.

1. Łóżeczko na biegunach


lozeczko-na-biegunach-czy jest-potrzebne


Na początku propaganda naszych mam i babć - bo tak dawniej było, bo dziecko jak płacze będziesz kołysać, bo ładnie wygląda.
Po pierwsze łóżeczko na biegunach jest dużo droższe od zwykłego.
Po drugie jeżeli spodziewasz się pierwszego dziecka to nie zdąży ono porządnie zapłakać a już ląduje w ramionach nadgorliwych babć więc nie ma szansy na skorzystanie z huśtania w łóżeczku.
Samemu dziecku też wygodniej w ramionach mamy się kołysać niż w łóżeczku bujać niczym rozbitek na oceanie.

2. Monitor oddechu

monitor-oddechu-5-rzeczy-zbednych-mlodym-rodzicom


Do tego urządzenia mam jedno zasadnicze pytanie  - masz monitor i co z nim zrobisz?.
Ilu jest rodziców, którzy podczas alarmu takiego urządzenia zachowają zimną krew, przystąpią do reanimacji?
Ja znam jeszcze jedną historię związaną z tym urządzeniem.
W pewnej rodzinie mała kruszynka śpiąca na macie badającej oddech zsunęła się z niej i urządzenie wydało przeraźliwy alarm.  Poziom stresu, nerwów i zatrzymania akcji serca obu rodziców doprowadził do wywalenia tego sprzętu. Nie znane są też statystyki ile takich urządzeń naprawdę ratuje życie po co więc przepłacać.

3. Niania elektroniczna

 


niania-elektroniczna-czy-warto-kupic

Odpowiedź sobie szczerze na pytanie: "ile razy  spuścisz z oka na więcej niż 5 minut/metrów swoje maleństwo?. Nawet jeżeli ty planujesz to zrobić zaraz na twoje miejsce wskoczy mąż, teściowa, twoja matka, dziadek, babcia etc.
Ja swoją nianię użyłam może ze 4 razy ale jej ciągłe trzeszczenie i buczenie w słuchawce doprowadziło do szczelnego zamknięcia jej w pudełku.

4. Ochraniacz do łóżeczka

ochraniacz-do-lozeczka-5-zbednych-rzecz-dla-mlodych-rodzicow

Taki ochraniacz nie dość, że ogranicza cyrkulację powietrza to jeszcze sprawia, że mając np. łóżeczko przy swoim łóżku nie widzisz dziecka w środku.
Nie potrzebny element, który ma zabezpieczać dziecko aby nie uderzyło główką w szczebelki.
W praktyce nie znam żadnej historii skaczącego po łóżeczku noworodka czy niemowlaka, który musiałby być obkładany poduszko-ochraniaczem. Mały człowiek na początku nie jest w stanie sam się przemieszczać od jednej strony łóżeczka na drugą. Kolejny minus takiego ochraniacza? Zbiera kurz.

5. Duża ilość ubranek w rozmiarze 56

Taki rozmiar ubranka przyda ci się w zależności od wagi urodzeniowej twojego dziecka na maksymalnie 3 tygodnie. Z własnego doświadczenia mogę podać, że moje ubranka w rozmiarze 56 wystarczyły ledwie na dwa tygodnie i od razu wymieniałam ciuszki na rozmiar 62.

ubranka-w-rozmiarze-56


 O jakich rzeczach warto pamiętać kompletując wyprawkę ?


Nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez przewijaka - niesamowity komfort i ulga dla kręgosłupa.

Poduszka do karmienia, to gadżet który ułatwi nam czasami wielogodzinne karmienie.

Leżaczek-bujaczek - to gadżet, dzięki któremu mogłam mieć bobasa przy sobie np. w kuchni gdy przygotowywałam obiad a szkraba miałam cały czas na oku.

Ale najważniejszym członkiem waszej rodziny będzie zdecydowanie sprawna pralka:)))).

O czym jeszcze zapomniałam a znalazło się na Twojej liście zbędnych rzeczy?
Czekam na dyskusje młodych i starszych mam w komentarzach:)))

A.

4 komentarze:

  1. Ja nie potrzebowałam tych rzeczy, oprócz podgrzewacza do butelek- uważam że to jest dobra rzecz. Mojego starego używała moja mama kiedy moja siostra przyszła na świat, więc był w super stanie :) Aczkolwiek nie jest to niezbędne. Nie jestem osobą która pochłania reklamy i leci kupować- kupuję z głową, tego nauczyli mnie rodzice.

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja bez video-niani nie mogłabym podczas snu Młodej ani poćwiczyć ani napisać pracy magisterskiej, ani nawet zjeść spokojnie kolacji z mężem, kiedy wraca późno z pracy. Mamy porządny sprzęt philipsa, nic nie trzeszczy, zasięg jest całkiem ok, a nasza Młoda bardzo "głośno" śpi (lubi popłakiwać przez sen), więc zwykła niania na pewno nie zapewniłaby mi takiego spokoju jak ta z opcją video :)
    co do reszty się zgadzam, dorzuciłabym jeszcze pościel dla niemowlaka, bo śpiworek i bezpieczniejszy i dziecko się z niego nie rozkopie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z większością się zgodzę, choć ja zainwestowałam w monitor oddechu, choć jeszcze dzidzi z nami nie ma, ale będzie lada moment. Myślę że będę wtedy spokojniejsza w nocy co oszczędzi mi siwych włosów :D Wydaje mi się że będę umiała zareagować w takim przypadku, potrafię zachować zimną krew, choć jak wiadomo przy własnych dzieciach może być różnie. Zapraszam też do mnie :)

    http://fizjomatka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja w przyszłości nie zamierzam używać praktycznie żadnej z tych rzeczy ;) Moja mama nie miała tego, gdy wychowywała mnie i moje rodzeństwo. Nie narzekała. ;)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki że jesteś!!!
Sprawiasz mi ogromną radość że tu zaglądasz, dzięki tobie wiem że to co robię ma sens.
Ściskam cie ciepło!!
Uwaga! Wszelkie linki w komentarzach są usuwane.

Copyright © 2016 A real shopaholic , Blogger