MAC Masterclass pędzle, które podbiły Stany już w Polsce - czy warto?

Od jakiegoś czasu na amerykańskim YouTube krążą recenzje nowych pędzli MAC Masterclass.
Zaintrygowana kosmicznym kształtem pędzli i ich innowacyjnością postanowiłam sprawdzić na własnej skórze "czym to się je i jak smakuje":))).
Dzięki uprzejmości pani Ani i pani Karoliny z MAC miałam możliwość sprawdzić na własnej skórze co tak niezwykłego jest w tych produktach.

pedzle MAC

Czy się różnią MAC Masterclass od zwykłych pędzli?

"Kolekcja MAC Masterclass to ultranowoczesne pędzle oferujące wysoki poziom wydajności oraz rewolucyjny sposób aplikacji makijażu. Ergonomiczny kształt umożliwia łatwe bezwysiłkowe zastosowanie. Bujne jedwabiste włókna syntetyczne są zaprojektowane tak, aby podnieść jakość bezproblemowego nakładania produktu (...). Specjalna konstrukcja uchwytu zapewnia pełną kontrolę oraz precyzję nanoszenia makijażu".

Pędzle występują w trzech rozmiarach:

LINEAR 1 (cena ok. 107 PLN)

Lenear 1 MAC

Najmniejszy z całego zestawu. 
Może nam służyć do nakładania produktów na brwi (idealnie je rozczesuje), rysowania kreski oraz do zaznaczania konturu naszych ust.
Z całego zestawu przyznaje z ręką na sercu że najmniej mnie zachwycił.
Rysowanie kreski było dość kłopotliwe, była gruba, nieregularna a przy tym  samo nakładanie produktu nim wymaga sporego kombinowania pędzlem, zmieniania jego położenia, kąta nachylenia możliwe że z czasem przy dłuższym poćwiczeniu z nim dojdzie się do wprawy.

OVAL 3 (cena ok. 150 PLN)

Oval 3 MAC

Pędzel średniej wielkości ale nie średniej jakośći:)))
Służy do nakładania ceni, blendowania (trzeba trochę ćwiczeń) oraz do aplikowania korektora pod oczy.
Mięciutki pędzelek, który zachwycił mnie precyzyjnym rozprowadzeniem korektora. Gładko sunął po moich sińcach pod oczami delikatnie rozprowadzając korektor. Ta część mojej twarzy jest jak u wszystkich cienka i delikatna dlatego miękkość pędzelka była niezrównana, nic mnie nie podrażniało, nie kłuło, 100% pozytywnych doznań.
Jeżeli chodzi o nakładanie cieni to rewelacyjnie się sprawdzi podczas nakładania produktów mineralnych, błyszczących struktur takich, które wymagają delikatnego wcierania,  gorzej może wypaść na tle cieni w kamieniu. Samo blendowanie będzie wymagało ćwiczeń bo inaczej się go trzyma niż tradycyjny pędzel i może być utrudnione dotarcie do wewnętrznej części oka.

OVAL 6 (cena ok. 204 PLN)

Oval 6 MAC



Największy z całej rodziny i mój absolutny faworyt!
Mięciutki pędzel o różnorakim zastosowaniu, od nakładania nim kremu poprzez podkład, puder, róż, bronzer. Genialny! Dobrze leży w dłoni, wystarczy niewielka ilość produktu, którą rozprowadza precyzyjnie, docierając do każdego zagłębienia naszej twarzy (świetnie radzi sobie w okolicach nosa). Samo "mizianie" nim po twarzy sprawiało mi tyle radości i przyjemności że mogłabym tak bez końca (nirvana? hmm). Ogromną zaletą wszystkich pędzli jest fakt że podczas nakładania nimi produktów zużywamy ich o połowę mniej niż przy użyciu zwykłych pędzli a to za sprawą włosia z jakiego są wykonane. Produkt po prostu utrzymuje się na powierzchni pędzla nie spływając do środka.

Jeżeli chodzi o czyszczeniem pędzli to zaleca się używanie produktu do czyszczenia z MAC ale można również prać je w szamponie. Ważne jest aby suszyć je włosiem do dołu aby woda nie dostawała się do miejsca w którym pędzel jest klejony.

plyn do czyszczenia pedzli z mac


Podsumowując:
Byłam widziałam, sprawdziłam i polecam.
Moim absolutnym faworytem jest pędzel o największym rozmiarze do podkładu, pudru, różu jak kto woli oraz pędzel średni z zastosowaniem do nakładania korektora, cieni, blendowania.

A teraz zła wiadomość.
Pędzle cieszą się tak ogromnym zainteresowaniem, że wyprzedały się już w salonie MAC w Galerii Krakowskiej możliwe, że są jeszcze dostępne w  sklep internetowy MAC Polska.
Salon w Galerii Krakowskiej czeka na nową dostawę a ja zachęcam wszystkie miłośniczki makijażu i wizażu do odwiedzin w MAC, aby tak jak ja na własnej skórze przekonać się o fenomenie nowych pędzli MAC Masterclass.

Dziękuje serdecznie pani Karolinie, która z pasją i zaangażowaniem opowiedziała nam o tym fenomenie oraz pokazała kilka innych "smaczków" z oferty MAC, które w najbliższym czasie wpadną do naszych kosmetyczek:)))

P.S Gdyby ktoś chciał nam zasponsorować te cuda chętnie podam numer konta.
Przyjmujemy każde wolne datki:)))))

Poniżej jeszcze galeria zdjęć z naszej wizyty w MAC:

Salon MAC Galeria Krakowska


OVAL 6 MAC Masterclass

mac galeria krakowska



mac krakow

 (bohater drugiego planu:)))

A tutaj wersja audio i wideo naszego testowania nowych pędzli - zajrzyjcie!




Co myślicie o tym fenomenie, czy w kraju nad Wisłą go pokochają czy znienawidzą?
Czekam na was w komentarzach.

A. i M.

14 komentarzy:

  1. Mnie jakoś nie zachwyca. Niby wielofunkcyjne ale i tak nie nałożę kremu, korektora i podkładu jednym pędzlem, bo trzeba by je po każdym produkcie umyć. Ja bym się nie skusiła. wole mieć wiele pędzli o określonym przeznaczeniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie nimi nakładałam podkład, puder i róż i nie czyściłam ich a tylko wycierałam delikatnie w chusteczkę. Zaletą jest że produkty nie wchodzą głębiej we włoski i można nakładać produkty jeden po drugim

      Usuń
  2. Jeszcze nie widziałam pędzli w tej formie, ale ten środkowy - do aplikacji cieni - wygląda najciekawiej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziwne cudaki. Wole bardziej klasyczne pędzle

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda jak szczotka do zębów. :o Czego to ludzie nie wymyślą.

    OdpowiedzUsuń
  5. właśnie mi również kojarzą się z szczoteczką do zębów uważam że będą mieli dużo zwolenniczek ale zapewne również i większości nie przypadną do gustu

    OdpowiedzUsuń
  6. Z chęcią bym go wypróbowała, ale czy chciałabym go w swojej kolekcji, ciężko stwierdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. może i chętnie bym je kupiła, ale cena mnie odstrasza, zobaczymy może w przyszłości się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałabym otworzyć swój salon kosmetyczny i zastanawiam się nad tym gdzie kupić pomocnik do pedicure . Wiem jednak, że jest to bardzo duża inwestycja i sporo pieniędzy musiałabym wydać za jednym razem. Z drugiej strony i tak wyjdzie mi to taniej, niż miałabym kupować każde urządzenie z osobna... Gdzie najlepiej szukać takich sprzętów? Czy możecie polecić jakąś hurtownie? Czy warto zamawiać przez Internet?

    OdpowiedzUsuń

Dzięki że jesteś!!!
Sprawiasz mi ogromną radość że tu zaglądasz, dzięki tobie wiem że to co robię ma sens.
Ściskam cie ciepło!!
Uwaga! Wszelkie linki w komentarzach są usuwane.

Copyright © 2016 A real shopaholic , Blogger