Masło z The Body Shop podejście drugie - mamy sukces

Dlaczego podejście drugie?
Podczas grudniowego konkursu na fan page The Body Shop Poland dostałam do testowania imbirową kolekcję składającą się z mydełeczka, peelingu, żelu pod prysznic i masła do ciała.
Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z TBS a o ich masełkach krążą legendy więc byłam bardzo ciekawa tego produktu i tu ZONK.



Wersja, którą przyszło mi testować nie pachniała imbirem tylko cytryną, której nienawidzę w kosmetykach bo kojarzy mi się z kostkami do WC.
Samo działanie nawilżające masełka było naprawdę bardzo fajne ale zapachu tamtego masła nie szło zdzierżyć.
Postanowiłam dać sobie i TBS drugą szansę i nabyłam dzięki uprzejmości Zosi masło o zapachu papai  za promocyjną kwotę 39 zł za duże opakowanie 200ml. WOW.





Masełko pachnie przepięknie, jak prawdziwy owoc a nie sztucznie wytworzony aromat.
Świetnie nawilża i ten stan na skórze utrzymuje się naprawdę bardzo, bardzo długo.
Jest genialne w okresie jesienno-zimowym. Może być trochę uciążliwe w okresie letnim bo jego zapach może być wtedy zbyt intensywny.



Ma zbita konsystencję typową dla masła do ciała, jest niesamowicie wydajne, na pewno wystarczy mi na bardzo, bardzo długo.


Drugą próbę z masłem z The Body Shop uważam za zaliczoną pozytywnie i mam ochotę na wypróbowanie innych zapachów masełek do ciała.
Jestem pod ogromnym wrażeniem mojej skóry, która cierpi podczas okresu grzewczego a podczas stosowania masełka jej stan się poprawił, jest zdecydowanie bardziej nawilżona niż przy używaniu tradycyjnych balsamów bardziej miękka i przyjemna w dotyku (nic mnie tak nie wkurza jak szorstka skóra zaraz po kąpieli).

 

 A na koniec jeszcze skład:
 Aqua (Water) (Solvent/Diluent), Mangifera indica (Mango Seed Oil) (Emollient), Prunus dulcis (Sweet Almond Oil) (Emollient), Theobroma cacao (Cocoa Butter) (Emollient), Glycerin (Humectant), Cyclomethicone (Emollient), Glyceryl Stearate (Emulsifier), PEG-100 Stearate (Surfactant), Cetearyl Alcohol (Emulsifier), Lanolin Alcohol (Stabiliser/Emollient), Phenoxyethanol (Preservative), Parfum (Fragrance), Methylparaben (Preservative), Propylparaben (Preservative), Xanthan Gum (Viscosity Modifier), Benzyl Alcohol (Preservative), Disodium EDTA (Chelating Agent), Hexyl Cinnamal (Fragrance Ingredient), Linalool (Fragrance Ingredient), Amyl Cinnamal (Fragrance Ingredient), Benzyl Benzoate (Solvent), Limonene (Fragrance Ingredient), Potassium Hydroxide (pH Adjuster), Sodium Hydroxide (pH Adjuster), Citral (Fragrance Ingredient), Eugenol (Fragrance Ingredient), Farnesol (Fragrance Ingredient), Geraniol (Fragrance Ingredient), Citronellol (Fragrance Ingredient), CI 75120 (Colour).

Kochane czytelniczki znacie, lubicie masła z TBS? 
Jakie zapachy polecacie?

6 komentarzy:

  1. Naprawdę masło z edycji świątecznej pachniało Ci cytryną ? Hmmm... Ja uważam, że doskonale odzwierciedlało zapach ciastek korzennych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę i znalazłam ja w składzie masła "Limonene (Fragrance Ingredient)" , wg mojego nosa zdominowała go to samo odczuła Monika kiedy jej dałam do powachania bez uprzedzania czego sie ma spodziewać

      Usuń

Dzięki że jesteś!!!
Sprawiasz mi ogromną radość że tu zaglądasz, dzięki tobie wiem że to co robię ma sens.
Ściskam cie ciepło!!

Copyright © 2016 A real shopaholic , Blogger