Tangle Teezer - szczotka do włosów nie dla każdego

Tangle Teezer - to produkt o którym już od jakiegoś czasu melduje cała blogo i vlogosfera.
Zachwytów, ochów i achów jest co nie miara.

Tangle Teezer - szczotka do włosów nie dla każdego

Postanowiła sprawdzić na własnej skórze (głowy) czym jest to rewolucyjne dziecko wymyślone przez pewnego fryzjera.

Co, nie co, o produkcie:
Rewolucja w pielęgnacji włosów
Takiej szczotki jeszcze nie było! Dzięki zastosowaniu innowacyjnego kształtu ząbków ze specjalnego elastycznego tworzywa, szczotka działa niewiarygodnie delikatnie i skutecznie.
Szczotka Tangle Teezer dostosowuje się do włosów, nie ciągnie splątanych kosmyków, czesze delikatnie i cicho zapewniając gładkie i lśniące włosy w mgnieniu oka. Codzienne szczotkowanie włosów szczotką Tangle Teezer wpływa na zwiększenie ich połysku!
 źródło: http://www.tangle-teezer.pl/index-1.html

Tangle Teezer czy warto?

Mój egzemplarz zakupiłam w promocyjnej cenie 29,99 pln na Minti Shop, wersja jest koloru fioletowo-różowego.

Jeżeli chodzi o doświadczenia w używaniu.

Szczotka jest lekka, dobrze trzyma się w dłoni (nie wypada). Rewelacyjnie rozczesuje włosy, nawet moje niesamowicie skudłacone po myciu. Cudownie je przeczesuje bez żadnego ciągnięcia, szaprania, plątania się we włosach. Po raz pierwszy nie przeżyłam katorgi po rozczesywaniu włosów po myciu. Nie wyrywa prawie wcale włosów, może jakieś pojedyncze ale to nie to co zwykła szczotka czy grzebień.

Tangle Teezer ile kosztuje?

szczotka to włosów TT

Ale....jest jedno duże ALE.
Niestety w przypadku moich przetłuszczających się włosów potęguje ich niedoskonałość. Oznacza to jedno - zamiast myć głowę co drugi dzień musiałam myć codziennie i to dla mnie duży minus tego wynalazku.
W fali ochów i achów nad tym produktem ja pozostaje w lekkiej konsternacji bo z jednej strony super wynalazek dzięki któremu nie cierpię katuszy a z drugiej sprawia, że muszę moje kołtuny myć częściej.
Podsumowując: polecam wszystkim z was, które nie maja przetłuszczających się włosów, a dla siebie wybrałam opcje użyteczności tylko po myciu głowy.

Hej GIRLS!
Macie? Lubicie? Planujecie kupić?

Czekam na wasze spostrzeżenia.

A.

14 komentarzy:

  1. Mam na niego ochotę, jednak gdzieś po blogosferze krąży plotka, że TT rozdawaja końcówki. Cena też mnie lekko przeraża, nawet te 35 zł w hebe to też drożyzna jak na szczotkę do włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No prosze czyli to bylby juz drugi minus tej szczotki.

      Usuń
  2. Mi o dziwo nie przetłuszcza włosów, a mam właśnie przetłuszczające się u nasady, hmm..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko sie cieszyc ja niestety nie moge jej uzywac codziennie:((((

      Usuń
  3. Zastanawiam się, czy ta szczotka na serio taka rewelacyjna, czy to jakaś ściema wkręcana kobietom...Aż bym chyba była skłonna ją kupić i wypróbować:P ale z drugiej strony...taka kasa za kawałek plastiku???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest świetna bo naprawdę bezboleśnie rozczesuje włosy więc jeśli masz problem z plątaniem się włosów lub wywyrasz ich sobie mnóstwo podczas czesania TT bedzie dla ciebie idealna ale tylko gdy nie masz problemu z przetłuszczaniem sie wlosów.
      Osobiscie uwazam ze takie szczotki powinny byc w kazdym zakładzie fryzjerskim:)))

      Usuń
  4. Nie mam i cały czas zastanawiam się czy kupić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę bezboleśnie rozczesuje włosy więc jeśli masz problem z plątaniem się włosów lub wyrywasz ich sobie mnóstwo podczas czesania TT bedzie dla ciebie idealna ale tylko gdy nie masz problemu z przetłuszczaniem sie wlosów.

      Usuń
  5. Nie mam i nie zaluje bo nie znioslabym swoich przetluszczonych wlosow przez ta szczotke

    OdpowiedzUsuń
  6. Zachęcona wieloma pozytywnymi opiniami sprawiłam sobie na prezent :) byłam zachwycona że nie ciągnie, dobrze rozczesuje, bardzo przyjemnie masuje (to w niej kocham chyba najbardziej), po rozczesaniu włosy są przyjemnie gładkie. Niestety tu się kończy bajka.. mam włosy bardzo puszące się i efekt wygładzenia po TT szybko mija i robi się niezła szopa na głowie ;( Kupiłam i niestety leże... chyba oddam bratanicy która nie cierpi ciągnięcia włosów bo u dzieciaków sprawdza się fenomenalnie :) niestety do włosów puszących się nie polecałabym...

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam od 2 lat i nie wyobrażam sobie zamienić jej na zwykłą szczątkę czy grzebień. ;)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki że jesteś!!!
Sprawiasz mi ogromną radość że tu zaglądasz, dzięki tobie wiem że to co robię ma sens.
Ściskam cie ciepło!!
Uwaga! Wszelkie linki w komentarzach są usuwane.

Copyright © 2016 A real shopaholic , Blogger