Denko kosmetyczne - czyli do jakiego kosmetyku wrócę a z jakim dam sobie spokój

Dziś zapraszam na kosmetyczne zużycia. Jest to seria, którą bardzo lubię czytać na blogach kosmetycznych bo o działaniu danego preparatu możemy coś więcej powiedzieć kiedy go zużyjemy (co za odkrycie👏👏).
Dla mnie kosmetyczne zużycia są dodatkowo satysfakcjonujące z tego powodu, że mogę śmiało ruszać na kolejne zakupy.
Ale nie przeciągając zapraszam na przegląd moich kosmetycznych pustaczków.

denko-kosmetyczne-kosmetyczne-zuzycia 
Na początek odchudzający solny  scrub do ciała Kąpiel Agafi, który był całkiem w porządku  Bardzo ładnie ścierał, miał przyjemny zapach i skóra była po nim fajnie gładka. Czy się po nim odchudziłam? Nie sądzę. Może portfel o jakieś 16,50 :))

Kolejny produkt to peeling ale do skóry głowy z Natura Siberica. Na temat tego produktu pisałam osobny post, który możecie przeczytać TUTAJ.

kapiel-agafi-natura-siberica

Kolejna parta kosmetyków to żel do mycia twarzy z Biolaven. O tym kosmetyku także jest osobny post na blogu i zapraszam na niego TUTAJ.

Oliwka z Rossmanna z marki Hipp towarzyszyła mi całą ciąże i jest ze mną nadal. Nie wiem które to już opakowanie ale uzależniłam się od tego produktu. Wcieram w wilgotną skórę po kąpieli i dzięki temu mam przyjemnie miękką skórę która pachnie aromatem słodkich migdałów.

Żel pod prysznic z Oriflame tak naprawdę stosowałam jako mydło do rąk. Czasami mam taki patent, że kupuje żele w niskiej cenie aby przelewać je do mydelniczki i stosować jako mydło.

oriflame-biolaven-hipp

Płynu micelarnego z Biedronki chyba nikomu przedstawiać nie trzeba. Wydaje mi się, że nie występuje już w  takiej wersji a przynajmniej ja nie kojarzę. Bardzo dobry produkt ale chwilowo mam ich zatrzęsienie, więc muszę skończyć zapasy i rozejrzę się za nim ponownie ( o ile nie majstrowano przy składzie). 

Żel do mycia twarzy z Iwostin do cery wrażliwej był owszem delikatny ale co z tego jak nie domywał dobrze makijażu. Po jego użyciu musiałam sięgać po płyn micelarny i domywać resztki makijażu najczęściej z okolic oczu. 

Płyn do higieny intymnej Lactacyd to mój ulubieniec już od kilku lat. Polecony przez ginekologa, ale uwaga, używam tylko tej wersji dla skóry wrażliwej. Dlaczego tylko formuła dla wrażliwców jest ok? Polecam wpis Anity (Sroka o) TUTAJ porównujący składy płynów do higieny intymnej. Dla mnie największym zaskoczeniem był skład płynu Iladian tak często reklamowanego w telewizji rzekomo przez panią ginekolog.

iwostin-lactacyd-bebeauty

Na koniec znowu coś bardzo przeciętnego - żel pod prysznic z Oriflame z serii limitowanej - bez szału oraz pianka do golenia z Venus - również bez fajerwerków.

pianka-venus-opinie

A jakie są Twoje kosmetyczne zużycia z ostatniego okresu?

Kiedy robisz zakupy kosmetyczne? Wtedy gdy wszystko się skończy i zakupy to mus, czy dajesz się ponieść promocjom i upychasz kosmetyki w szafkach?

Czekam na Twoje opinie w komentarzach.

16 komentarzy:

  1. U mnie w ostatnim czasie nie było zbyt wiele zużyć. Niektóre Twoje denka znam. Żel Iwostin również i u mnie przeciętnie się sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam z Natura Siberica odżywkę do włosów z efektem laminowana i jest niezła jak na moje puszące włosy. Również lubię Lactacyd 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz tez mam problem z puszacymi sie włosami wiec przy okazji kolejnych zakupów rozejrze sie z nia

      Usuń
  3. Sporo ciekawych kosmetyków. Muszę poczytać o płynach do higieny int., bo bardzo mnie zaciekawiłaś. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja niestety bardzo często daję się ponieść na zakupach , a potem upycham kosmetyki gdzie się da :) widać było moje zakupy w dm

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie jest tak, że z jednej strony rzeczywiście upycham kosmetyki w szafkach, ale też staram się nie mieć pootwieranych kilku takich samych kosmetyków, co ostatnio owocuje dużą ilością denek:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie cierpię micela z BeBeauty, ale może miałam po zmianie składu, bo w innej butli był :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo prawdopodobne, niestety jak sie biora za składy to zazwyczaj w ta złą stronę

      Usuń
  7. Płyn micelarny z Biedronki lubiłam, ale wersję przed ulepszeniem... Ta nowa strasznie podrażnia moje oczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu ulepszanie zawsze idzie w zła stronę?

      Usuń
  8. Znam tylko płyn micelarny z Biedronki ;) Bardzo go lubię i kupuję regularnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z Biedronki miałam kiedyś płyn micelarny, ale strasznie podrażniał mi oczy. U mnie obecnie zakupy kosmetyczne ograniczają się do wacików :)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki że jesteś!!!
Sprawiasz mi ogromną radość że tu zaglądasz, dzięki tobie wiem że to co robię ma sens.
Ściskam cie ciepło!!
Uwaga! Wszelkie linki w komentarzach są usuwane.

Copyright © 2016 A real shopaholic , Blogger