Targi Kosmetyków Naturalnych EKOTYKI - czyli jak małe firmy wykorzystały swoje 5 minut - fotorelacja

30 września w Krakowie po raz drugi odbyły się Targi Kosmetyków Naturalnych EKOTYKI.
Wydarzenie miało miejsce w Forum Przestrzenie i zgromadziło rzesze wielbicieli naturalnej pielęgnacji.
Poniżej znajduje się fotorelacja z tego wydarzenia oraz kilka słów na temat moich kosmetycznych odkryć i dwa słowa na temat wystawców i samej organizacji.

Na targach pojawiłam się uzbrojona w gruby portfel, aparat i wygodne buty. Okazało się, że pierwsze dwie rzeczy były niezbędne natomiast ostatnia już nie do końca. Większość stoisk mieściła się w jednej dużej sali Forum Przestrzenie ale było też kilka stoisk tuż przed samym wejściem.

Zaraz za szklanymi drzwiami do dużej sali po prawej stronie usytuowało się stoisko firmy ASOA.
Kosmetyki przykuwały wzrok intensywnym kolorem butelkowej zieleni. Właścicielka firmy pani Joanna cierpliwie opowiadała o powstaniu marki, procesie produkcji i o perełkach do pielęgnacji w swojej ofercie. 


Kosmetyki oparte są na bogactwie olei, mamy tu produkty do pielęgnacji twarzy i ciała a to wszystko utrzymane w minimalistycznej szacie graficznej. Skusiłam się na zakup serum do twarzy, którego cena była bardzo zachęcająca (35 złotych).



Kolejny na mojej drodze był podlaski DWORZYSK i magia lawendy.
Lawendowe olejki, hydrolaty, świece, mydełka, zawieszki do szaf i susz lawendowy do przyrządzania naparu.


Stosiko bardzo naturalne, proste, bez przesadnych ozdobników. Prawdziwy hand made z prostymi etykietami wydrukowanymi na szarym kartonie.


Skusiłam się na olejek lawendowy i hydrolat oraz kupiłam zapach lawendy do szafy.


Jak już jestem przy temacie lawendy to wspomnę o stoisku LAWENDA KRÓLEWSKA - mieli bukiety z lawendy zarówno suszonej jak i świeżej. Kolor i zapach obłędny.




A teraz z pachnących pól lawendy przenosimy się do równie pachnącej ale Toskanii. Kolejne stoisko, przy którym spędziłam kilka minut było zarezerwowane dla firmy Idea Toscana. Produkty tej marki powstają na bazie organicznej oliwy z oliwek Extra Virgin. Najbardziej zaciekawił mnie szampon do włosów, który ma ciekawe opakowanie. Otrzymałam do testowania próbkę.


Kolejne stoisko przy którym spędziłam krótką chwilę to stoisko IOSSI. Mogłabym zostać na dłużej ale panie z tej firmy nie były zbyt zainteresowane opowiadaniem o swoich produktach a szkoda bo o tej marce robi się coraz głośniej.



Na dłużej natomiast zatrzymałam się przy ladzie podwarszawskiej marki HAGI. Ogromnie zaciekawił mnie produkt w kształcie ogromnego sztyftu. 30 września swoje święto obchodzili panowie i na pierwszy rzut oka myślałam, że to męskie antyperspirant. Nic bardziej mylnego. Tym produktem były balsamy w formie roll-on. Genialne!


Oczywiście skusiłam się na wersję bezzapachową dla moich chłopaków. Przesympatyczny pan ze stoiska tak czarował, że w moje ręce wpadły kolejno olejek rozświetlający do ciała, scrub o cudownym zapachu śliwki i świeczka zapachowa o intrygującej nazwie "Tajemnicza lawenda".


Następne na liście było stoisko ANNABELLE MINERALS - przemiła pani ze stoiska była najlepszą reklamą produktów marki. Miała doskonały makijaż. Pani pomogła dobrać kolor pudru do mojej karnacji, opowiedziała o historii powstania produktów, ich zaletach, sposobie aplikacji i zapisała wybrane przeze mnie produkty na karcie, abym mogła je kupić w przyszłości.




Podążając dalej po stoiskach z kosmetykami natknęłam się na firmę NATU a moją uwagę przykuł naturalny antyperspirant.  Idea naturalnej ochrony przed przykrym zapachem mocno mnie zaintrygowała. Myślę, że w przyszłości skuszę się na ten produkt. 



A na koniec kilka moich spostrzeżeń.
Po pierwsze  mamy świetne rodzime firmy tworzące doskonałe produkty. Co ważne polskie kosmetyki naturalne nie są drogie. Można mieć fantastyczną pielęgnację za rozsądne pieniądze.

Po drugie niektórzy wykorzystali swoje pięć minut w sposób maksymalny na targach. Były rozmowy, opowiadanie o produktach, idei hand made. Dla osoby takiej jak ja, czyli interesującej się historią powstania marki, pomysłem, kupującej twórce na nie produkt był to świetny czas na poznanie nowych kosmetyków. Hagi, Asoa, Dworzysk, to marki, które dzięki targom pojawią się w mojej łazience na dobre.

Po trzecie niestety były stosika, które nie zapraszały do zapoznania się z ofertą. Wystawcy nie wychodzili naprzeciw klientom, trzeba ich było przysłowiowo "ciągnąc za język" aby się coś o firmie dowiedzieć.



Po czwarte brakowało mi na targach miniatur produktów i próbek. Nie znając danej marki bardzo chętnie wypróbowałabym ich mniejszą wersje kosmetyku aby w przyszłości kupić pełnowymiarowy produkt. Niestety wystawcy chyba o tym zapomnieli.

Po piąte brakowało mi specjalnych rabatów na okazję targów. Oczywiście niektóre firmy przygotowały się wzorowo np. ASOA ale większość nie oferowała nawet niewielkiej zniżki. Szkoda bo można było fajnie zagrać marketingiem i zwiększyć sprzedaż na targach.

Podsumowując samo wydarzenie jestem bardzo zadowolona, że tam pojechałam. 
Moja kosmetyczka  wypełniła się po brzegi a ja poznałam ciekawych kreatywnych twórców pełnych pasji do tworzenia naturalnych produktów.

Na pewno pojawię się na kolejnej edycji i wszystkich miłośników naturalnych produktów zachęcam do wybrania sie na takie targi.

A ty droga czytelniczko - byłaś na targach EKOTYKI?

Podziel się swoim kosmetycznym odkryciem tego roku w komentarzach!

20 komentarzy:

  1. Na targach nie byłam, ale musiało byś fajnie i pewnie super zapachy się roztaczały wokół

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo trafne spostrzeżenia a propos próbek i rabatów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę sie że podzielasz moje zdanie.

      Usuń
    2. Również się zgadzam! Bardzo rzadko ryzykuje z kupowaniem nieznanych mi kosmetyków do twarzy, bo mam bardzo wrażliwą skórę. Próbki są więc dla mnie idealnym rozwiązaniem.

      Usuń
  3. Ile cudowności :) Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę, że byłaś w takim miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety nie byłam na targach nad czym ubolewam bo widzę że sporo mnie ominęło. Rozdawanie rabatów próbek to wciąż niedoceniane formy promocji byłam niestety

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda bo inwestycje w próbki mogą sie zwrócić gdy klient kupi pełnowymiarowe opakowanie

      Usuń
  5. Hej. Ja jechałam specjalnie z Lublina gdyż planuje założenie sklepu internetowego z tymi cudami. Wszystko w jednym miejscu. Podzielam Twoje zdanie co do próbek, udało mi się kupić mini wersję kremu nawilżające Iossi Naffi awocado&jojoba. Jestem zwolenniczką słodkich zapachów a ten raczej mnie zaraził ale kupiłam z racji podobno cudownych efektów. Zobaczymy ;D Chłopaki z Hagi byli rewelacyjni i również mam od nich peeling śliwka i jojoba. Jestem zachwycona :D Kochana więcej wpisów o naturalnych kosmetykach. Jesteście skarbnica wiedzy i inspiracji PZDR!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow super! Będę pisać o naturalnej pielęgnacji na pewno 😘

      Usuń
  6. Byłam na targach, ale długo tam nie posiedziałam... stoiska małe, ludzi dużo, do niektórych ciężko było się dopchać ;) najwięcej porozmawiałam przy dwóch stoiskach - earthnicity, gdzie dobrano mi kolor podkładu i przu La-Le - ludzie byli sympatyczni i rozmowni. Jak wspomniałam, do niektórych ciężko było dojść, a przy niektórych było tak jak napisałaś - nie każdy miał ochotę rozmawiać o marce. Kiedy zaczęłam pytać o hydrolaty, pani mi dała ulotkę, gdzie jest wszystko dokładnie opisane... przejrzałam składy i stwierdziłam, że poszukam w 100% hydrolat, a nie wodę z 5 czy 6 dodatkami w składzie... no i promocje mogłyby być lepsze, a niektóre firmy o tym zapomniały - choć inne miały rewelacyjne ceny + gratisy;) generalnie miło wspominam, choć na pewno mogło być lepiej;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie targi to pewnie świetna sprawa, choć nie miałam okazji uczestniczyć !

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mogę się doczekać, aż coś podobnego pojawi się bliżej mnie ;) Chętnie odwiedziłabym takie targi, mimo ich niedoskonałości :) obserwuję i pozdrawiam serdecznie ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne targi i jaki duży wybór kosmetyków, szkoda, że nie mogłam tam być. Mam nadzieję, że na następnych się pojawię.

    OdpowiedzUsuń
  10. O jak miło, że zaciekawił Cię nasz szampon do włosów :)
    mam nadzieję, że sprawdzi się również w użyciu.
    Jak coś to mamy próbki oraz małe, średnie i duże rozmiary ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam tam pojechać, ale niestety zachorowałam na anginę :( Bardzo żałuję, że mnie tam nie było :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że nie mogłam tam być :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Byłam i liczę, że takie imprezy będą odbywać się w Krakowie cyklicznie :)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki że jesteś!!!
Sprawiasz mi ogromną radość że tu zaglądasz, dzięki tobie wiem że to co robię ma sens.
Ściskam cie ciepło!!
Uwaga! Wszelkie linki w komentarzach są usuwane.

Copyright © 2016 A real shopaholic , Blogger