MÓJ TOP 5: ULUBIONE GADŻETY DO WŁOSÓW

Czy wiesz, że mamy na głowie około 100 tysięcy włosów a każdego dnia wypada nam ich kilkadziesiąt? Dziś zapraszam na post nie o samych włosach ale o gadżetach do ich stylizacji.

Nie jestem typem włosomaniaczki. Dbam o swoje włosy ale nie jakoś przesadnie. Regularnie robię peeling skóry głowy (po co? zapraszam na post TUTAJ), stosuję odżywki zamiast masek, bo są wygodniejsze ale za to obce są mi płukanki do włosów. Gadżety natomiast, to coś co kocham najbardziej.
Dziś pokaże wam mój absolutny MUST HAVE jeżeli chodzi o akcesoria do stylizacji czupryny.


1. SUSZARKO-LOKÓWKA REMINGTON (podobna tutaj)


Jestem totalną niezdarą jeżeli chodzi o suszenie włosów suszarką i jednoczesne pracowanie okrągłą szczotką. Często przy takim suszeniu plątałam niemiłosiernie włosy w szczotkę i kończyło się wypadnięciem z rąk suszarki aby rozplątać kołtun na włosach. Ratunkiem i wybawieniem był zakup suszarko-lokówki od Remington.


Teraz suszę włosy i jednocześnie nawijam je na lokówkę. Suszarka ma dwa strumienie regulacji gorącego powietrza oraz dwa tryby suszenia mocniejszy i słabszy. Ja pracuje na słabszym i korzystam z zimniejszego powietrza suszarki. Ten gadżet jest również idealny dla tych z was, które wyjeżdżają w podróże czy to prywatne czy służbowe. Zabierasz jeden gadżet dwa w jednym i po sprawie. Do suszarko-lokówki mam tez inne końcówki - nasadkę do suszenia skoncentrowanym strumieniem oraz dwie mniejsze lokówki ale póki co z nich nie korzystałam.

2. LOKÓWKA REMINGTON CURL PEARL (najtaniej tutaj)



Kiedy zależy mi aby moje włosy ułożone zostały w romantyczne loki używam lokówki Remington Curl Pearl. Loki mają idealną grubość, nie są ani za cienkie ani za grube. Lokówka posiada regulację temperatury dzięki czemu możemy ustawić ja na takim trybie jaki odpowiada naszemu rodzajowi włosów. Ja korzystam z temperatury 160 stopni. Lokówka ma bardzo długi kabel, dzięki czemu praca z nią jest bardzo wygodna. Nie muszę się martwić żeby stać blisko kontaktu. Do lokówki miałam załączoną rękawice ochronną ale przyznam szczerze że ani razu z niej nie korzystałam.

3. SZCZOTKA PROSTUJĄCA DO WŁOSÓW (podobna tutaj)



Ten gadżet mam stosunkowo niedawno ale już się z nim polubiłam. To szczotka prostująca do włosów. Jest wygodna w użyciu bo stosuje się ją jak zwykłą szczotkę do włosów. Ma regulację temperatury, dzięki czemu możemy ją ustawić na takiej temperaturze jaka najbardziej nam odpowiada.



Efekt jest według mnie taki sam jak po użyciu tradycyjnej prostownicy a różnica polega na tym że na szczotce mogę prostować większe partie włosów. Oczywiście szczotkę używamy dopiero jak włosy są suche, nigdy na mokre.

4. GRZEBIEŃ DO TAPIROWANIA I ROZCZESYWANIA (podobny tutaj)



Grzebień z szerokim rozstawem ząbków ułatwia rozczesywanie po myciu a grzebień do tapirowania to mój niezbędnik kiedy układam fryzurę.

5. PĘDZEL DO CZYSZCZENIA GRZEBIENI ORAZ SZCZOTEK (podobny tutaj)


Mała rzecz bez której nie wyobrażam sobie czyszczenia szczotki suszarko-lokówki  czy Tangle Teezer. Usunie każdy włosek, jest dla nich bezwzględna. Kupicie ją w Rossmannie za parę złotych.

To tyle z moich ulubionych gadżetów do włosów.
A jakie są twoje?
Obecnie jestem na etapie szukania dobrej suszarki dla męża i dzieci.
Jeżeli znasz jakiś świetny model suszarki daj mi koniecznie znać w komentarzu.

2 komentarze:

  1. Dawno już nie sięgałam po takie urządzenia do włosów. Kiedyś regularnie prostowałam włosy, ale na szczęście minął mi ten etap. Teraz wystarcza mi zwykły grzebień :)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki że jesteś!!!
Sprawiasz mi ogromną radość że tu zaglądasz, dzięki tobie wiem że to co robię ma sens.
Ściskam cie ciepło!!
Uwaga! Wszelkie linki w komentarzach są usuwane.

Copyright © 2016 A real shopaholic , Blogger