// /]]>

Green Feel's - litewska marka która może sporo namieszać na rynku kosmetyków naturalnych

Z czym kojarzy się wam Litwa?

Ja wiem z czym na pewno mi się nie kojarzyła...z kosmetykami. Tak było do zeszłego miesiąca.

Tymczasem tuż za naszymi granicami prężnie rozwija się rynek kosmetyczny oferując naturalne produkty.

Jakiś czas temu otrzymałam propozycje przetestowania kilku kosmetyków litewskiej firmy Cosmoway do której należy marka Green Feel's.



Do testów wybrałam:

  •  szampon do włosów farbowanych i zniszczonych
  •  rokitnik regenerująca maska odżywa do włosów
  •  naturalny żel do mycia ciała jagody goi
  •  głęboko oczyszczający scrub skóra problematyczna
  •  aloesowy żel do ciała i higieny intymnej 

Kosmetyki mają ładną, przyjemną dla oka szatę graficzną. Na opakowaniach znajdują się wszystkie niezbędne informację w języku polskim, mamy też podane składy.
Żel do higieny intymnej ma ułatwiającą dozowanie pompkę, szampon jest w poręcznej tubie, to samo tyczy się odżywki.  Żel z jagodami goi jest w wygodnym opakowaniu zamykanym na klik. Dzięki temu nie dostanie się do niego woda np. pod prysznicem a transportowany w walizce nie przecieknie.


Szampon do włosów farbowanych z wyciągiem z jagód goji - cena ok. 24 zł
Naturalny ekstrakt z jagód goji działa jako przeciwutleniacz, który pomaga chronić włosy przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Jak podaje producent zaawansowany składnik jakim jest "Evoil Keratolise" pomaga przywrócić zniszczoną strukturę włosów, włosy stają się błyszczące, łatwo się rozczesują.

Szampon nie zawiera w składzie SLS to dobra wiadomość , dla osób które unikają tego składnika w kosmetykach. Do wytworzenia piany i oczyszczania włosów użyty jest tutaj Sodium Coco-Sulfate tzw. SCS. Szampon pieni się średnio ale dla mnie jest to w zupełności wystarczający poziom spienienia. Przyjemnie pachnie, mieszanka zapachu mleczno-kremowego z owocowym. Produkt jest w poręcznej, szczelnie zamykanej tubie. Działanie: bardzo bobrze oczyszcza moje włosy, nie pozostawia ich tępych w dotyku. Włosy nie są po nim splątane. Szampon nie podrażnił mi skóry głowy, nie spowodował żadnego wysypu, moje włosy po nim są miękkie i przyjemnie w dotyku.



Odżywka - maska ​​do włosów farbowanych z wyciągiem z jagód goji - cena ok. 24 zł.
Działanie: ekstrakt z jagód goji działa jako przeciwutleniacz, który pomaga chronić włosy przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Olej z awokado intensywnie odżywia zniszczone włosy.

Kiedy zastosujemy odżywkę w krótszym czasie tj. przez 2 minuty - otrzymamy efekt kondycjonowania jeżeli w dłuższym tj. w 5 minut - efekt wygładzenia
Odżywkę stosowałam na oba sposoby, jako myjadło czyli pierwszy krok w metodzie OMO i jako maskę na sam koniec mycia włosów. W obu przypadkach sprawdziła się bardzo dobrze, ale uwaga, odżywka nie podbijała mojego skrętu a powodowała wygładzenie, wyprostowanie moich włosów. Jeżeli zależy wam na mocnym skręcie wydaje mi się, że to nie będzie produkt dla was.





Kremowy żel pod prysznic o naturalnym składzie z wyciągiem z jagód goji - cena ok. 30 zł.
Działanie: delikatne codzienne mycie o delikatnym zapachu. Bogactwo witamin w wyciągu z jagód goji pomaga wzmocnić skórę, działa jak przeciwutleniacz.

Żel o kremowej konsystencji i delikatnym przyjemnym zapachu. Jako jedyny żel pod prysznic nie powoduje u mnie chęci natychmiastowego sięgnięcia po balsam lub masło do ciała. Dzieje się tak dlatego, że nie zawiera SLS a łagodniejszą formę SCS. Nadaje się do stosowania dla całej rodziny. Żelu pod prysznic o naturalnym składzie bardzo mi brakowało w mojej kosmetyczce.


Skład: Aqua*, Sodium Coco-Sulfate*, Glycerin*, Coco-Glucoside*, Coco-Betaine*, Glyceryl Oleate*, Lycium Barbarum (Goji) Fruit Extract*, Prunus Amygdalus Dulcis (Almond) Oil*,  Panthenol*, Glycol Distearate*, Glyceryl Stearate*, Xanthan Gum*, Parfum*, Limonene**, Benzyl Salicylate**, Benzyl Alcohol*, Dehydroacetic Acid*, Lactic Acid*.


Głęboko-oczyszczający scrub do skóry problematycznej - cena ok. 46,00 zł.
Najbardziej intrygujący produkt w całej rodzinie Green Feels. Z jednej strony mamy tu scrub, ale brak jest typowym dla tego rodzaju kosmetyku granulek złuszczających. Używa się go jak zwykłego żelu do mycia skóry. Kosmetyk ma konsystencję gęstego żelu do mycia buzi.
Stopniowe działanie kwasu salicylowego pomaga uniknąć wysuszenia skóry, co często jest przyczyną pojawienia się nowych pryszczy. Kapsułkowany kwas salicylowy wspomaga usuwanie martwych komórek skóry, pomaga zwalczać istniejące pryszcze i uspokaja podrażnienia skóry.



Skład: Aqua*, Disodium Cocoyl Glutamate*, Propanediol*, Sodium Chloride*, Glucose*, Rapeseed Acid*, Sorbitan Stearate, Butylene Glycol, Polysorbate 60, Salicylic Acid, Potassium Sorbate, Citric Acid, Hydrogenated Castor Oil*, Yogurt Powder*, Inulin*,  Aloe Barbadensis Leaf Extract*, Glycerin*, Cyamopsis Tetragonoloba (Guar) Gum*, Xanthan Gum*, Benzyl Alcohol*, Dehydroacetic Acid*, Lavandula Angustifolia Oil*, Linalool**.  

Z jednej strony mamy tutaj kwas salicylowy, który złuszcza, oczyszcza, reguluje i wyrównuje koloryt a z drugiej strony puder jogurtowy, który koi, łagodzi i nawilża. Jest też aloes który regeneruje, stymuluje i nawilża oraz dobroczynna lawenda o której już kiedyś pisałam w poprzednich postach (patrz: "OLEJEK LAWENDOWY I JEGO ZASTOSOWANIE / 5 FAKTÓW KTÓRYCH NIE WIEDZIAŁAM O LAWENDZIE").

Po zastosowaniu tego scrubu buzia jest widocznie oczyszczona, rozjaśniona i gładsza. Zaraz po użyciu tego scrubu nakładam na twarz maseczkę z węglem, lub glinkę dzięki czemu mam kompleksowy zabieg oczyszczający skóry. Jedyny mankament to opakowanie. Produkt jest typu klik-on ale w tej wersji nie jestem w stanie go używać. Najzwyczajniej w świecie ten kosmetyk w tej formie wydobywa się bardzo wolno i strasznie to frustruje. Odkręcam więc opakowanie i dozuję je w tej formie.



Aloesowy żel do ciała i higieny intymnej - cena ok. 20 zł.
Ten produkt to prawdziwe ZŁOTO. Doskonale delikatny i przyjemny w użyciu płyn do higieny intymnej, który może być jednocześnie bardzo delikatnym żelem dla całej rodziny. Ten kosmetyk jest tak dobry, że zasłużył na oddzielny wpis, dlatego spodziewajcie się go w najbliższej przyszłości.


Podsumowując, jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tymi produktami. Są skuteczne, wydajne i naturalne. Kolejną ich zaletą jest przystępna cena w stosunku do sporej pojemności.

A teraz pytanie do was?

Znacie lub słyszałyście o tej marce?

Jeżeli miałabyś przetestować jeden z opisanych przeze mnie kosmetyków to który by to był?

Daj znać w komentarzu.

10 komentarzy:

  1. Pierwszy raz widzę tę markę. Ciekawa oferta :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa seria. Ja do tej pory też nie kojarzyłabym Litwy z kosmetykami, tak jak np Rosję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie się czasami tak pozytywnie czymś zaskoczyć prawda? :))

      Usuń
  3. Jeszcze nie słyszałam o tej marce. A jak z dostępnością?

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam.. Fajne się prezentują. Na pewno kupię do przetestowania. Właśnie a jak z dostępnością? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No właśnie, zastanawiam się gdzie można je dostać.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki że jesteś!!!
Sprawiasz mi ogromną radość że tu zaglądasz, dzięki tobie wiem że to co robię ma sens.
Ściskam cie ciepło!!
Uwaga! Wszelkie linki w komentarzach są usuwane.

Copyright © 2016 A real shopaholic , Blogger