Najdroższe i najbardziej luksusowe kalendarze adwentowe 2019. Co znajduje się w kalendarzu od Tiffany & Co za ponad 500 000 złotych?

Najdroższe i najbardziej luksusowe kalendarze adwentowe 2019. Co znajduje się w kalendarzu od Tiffany & Co za ponad 500 000 złotych?

Kalendarze adwentowe mają swoich zwolenników jak i przeciwników.
Cały urok otwierania małych przegródek w poszukiwaniu skarbów zepsuły w tym roku jutuberki, które już od października otwierały swoje kalendarze i wyjawiały znajdująca się w środku zawartość.

Same marki produkujące kalendarze również nie pozataja bez winy, bo w większości przypadków zdradzają ich zawartość na sesjach zdjęciowych i tym sposobem cała magia z otwierania szufladek pryska.




W tym roku postanowiłam przyjrzeć się najdroższym i najbardziej luksusowym kalendarzom adwentowym.

Co takiego kryją w sobie najdroższe kalendarze adwentowe?


1. Tiffany & CO - cena 521 040 pln


Luksusowy kalendarz w kolorze niebieskim zawiera ilustracje flagowego sklepu przy Piątej Alei
W kalendarzu znajdziemy biżuterię na każdy dzień grudnia. Diamentowe wisiorki, zegarki, biżuteria z serii Tiffany T powinna nam zrekompensować trud świątecznej gorączki. Gdyby któraś z was miała na niego ochotę to uprzejmie donoszę, że można go znaleźć w Wielkiej Brytanii w domu towarowym Harrods.

2. Jo Malone cena 2 254,50 złotych



Ponoć jeden z najpopularniejszych kalendarzy adwentowych marek Premium. Aby go zdobyć trzeba się śpieszyć z zakupem. Co dostaniemy za jedyne 450 funtów?  Pięknie zilustrowane pudełko przedstawiające kultową londyńską kamienicę marki. Wnętrze kalendarza wypełniają kultowe miniaturowe zapachy, świece podróżne i produkty do pielęgnacji ciała.


3. Dior cena 1755 złotych


Ten kalendarz to w zasadzie małe dzieło sztuki. Ilustracje wykonał Vincent Darré (francuskim projektant wnętrz ,był asystentem i prawą ręką Karla Lagerfelda). W środku kalendarza znajdziemy  kolekcję zapachów, świec i produktów do ciała, a także kilka wyjątkowych świątecznych niespodzianek.

4. Harrods cena 1 252,50 złotych



Harrods twierdzi, że sezon świąteczny zaczyna się dopiero wtedy, gdy ich kalendarz adwentowy ujrzy światło dzienne. Kalendarz już jest, kosztuje bagatela 250 funtów, ale za tę kwotę możesz nacieszyć oczy kosmetykami wybranymi przez samą Head of Beauty czyli Mia Collins. W 25 okienkach znajdują się miniaturki jak i pełnowymiarowe produkty takie jak: 111 Skin Celestial Black Diamond Eye Mask czy Huda Beauty Demi Matte Mogul Lipstick.


5. Liberty London cena 1077 złotych




Ten luksusowy kalendarz zawiera wszystko, co niezbędne byś poczuła się piękna w te święta.
25 szufladek, których wartość według szacunków marki wynosi 610 funtów ma sprawić, że poczujesz się wyjątkowo.
W magicznych okienkach kalendarza znajdują się produkty od Votary, Herbivore, Diptyque i Hourglass, a także ekskluzywne produkty z Vilhelm Parfumerie, Omorovicza i produkty do włosów autorstwa Sama McKnighta.
To wypełnione kosmetykami "cudeńko" trochę waży, dlatego marka zaleca zamawianie z dostawą do domu, abyś nie połamała swoich ekskluzywnych butów od Manolo Blahnik czy uchowaj Boże kozaczków od Givenchy podczas dźgania go do domu :).

6. M.A.C 990 złotych


24-elementowy kalendarz adwentowy, a w nim bestsellerowe produkty. umieszczony w specjalnie zaprojektowanym pudełku w kształcie gwiazdy.

7. Charlotte Tilbury cena 751 pln



W kalendarzu pod wdzięczną nazwą „Błyszcząca galaktyka magii makijażu” od Charlotte dostaniemy kosmetyki, dzięki którym będziemy błyszczeć podczas tegorocznych świąt. Projekt kalendarza jest na tyle ekskluzywny, że ma wyglądać olśniewająco na twojej toaletce. Kalendarz kupicie w sklepie Net-a-porter.com

Myślę, że wystarczy już tego kalendarzowego szaleństwa.
Osobiście jestem w stanie się poświecić i przyjąć w prezencie nawet ostatnia najtańszą propozycję :))

A ty który kalendarz wybierasz zakładając, że wygrywasz dzisiaj szóstkę w Totka?

Powitanie jesieni z naturalnymi kosmetykami! - EKOTYKI edycja jesienna 21/22 września 2019 Kraków

Powitanie jesieni z naturalnymi kosmetykami! - EKOTYKI edycja jesienna 21/22 września 2019 Kraków

Lato, choć piękne, dobiega końca. Przygotujcie się na jesień-wyjątkowy czas, gdy zwalniamy i szukamy ciepła. Nie zapomnijcie o swojej skórze! Zapraszamy na jesienne Ekotyki-targi kosmetyków naturalnych w Pałacu Czeczotka na Rynku Głównym!


Ekotyki to wydarzenia dedykowane naturalnej pielęgnacji i świadomemu dbaniu o siebie.21 i 22 września 100 wystawców wypełni 1 i 2 piętro Pałacu kosmetykami, a także zdrowymi detergentami, naturalnymi świecami i ekoakcesoriami. 

Przyjdźcie po naturalne zapasy na długą jesień i zimę-Ekotyki otulą Was odżywczymi masłami do ciała, rozgrzewającymi peelingami, dostarczą zapas pachnących świec i mydeł, olejków do ciała, kremów i innych naturalnych mikstur!
Ekotyki to świetne miejsce dla tych, którzy lubią dotknąć, powąchać i wypróbować kosmetyki na własnej skórze. Wyjątkowa okazja do bezpośredniego kontaktu z twórcami naturalnych kosmetyków i dobrania produktów do potrzeb własnej skóry.

Nie przegap, powiedz znajomym i rodzinie! Dbaj o siebie naturalnie!



Link do wydarzenia na Facebooku, gdzie śledzić można ogłaszanych przez organizatorów wystawców oraz czekające na gości niespodzianki:https://www.facebook.com/events/484342595709992/

Wstęp na targi jest bezpłatny!
Kiedy? ​21 i 22 września 2019 w godzinach 11:00-18:00
Gdzie?​ Kraków, Pałac Czeczotka, ul. Wiślna 1
Więcej :​ http://ekotyki.pl

EKOTYKI - to autorski pomysł Karoliny Kiepas - wegetarianki i aktywistki prozwierzęcej.
Pomysł na targi zrodził się w 2016 roku, gdy zmieniła swoją pielęgnację i znalazła naturalne zamienniki ulubionych kosmetyków z drogerii

Co najbardziej urzekło Karolinę (pomysłodawczynię targów) w kosmetykach naturalnych? 

W naturalnych kosmetykach urzeka mnie prostota i wielofunkcyjność-olejek może służyć do demakijażu, do natłuszczenia ciała po kąpieli i olejowania włosów.

Małe mydełko może rozwiązać wiele naszych problemów i odmienić nasze myślenie o ciele i pielęgnacji. Warto przetestować, co najlepiej się sprawdzi na naszej skórze i pamiętać, że kosmetyki naturalne, mimo że bezpieczne i o cudownych właściwościach, mogą uczulać lub pogorszyć niektóre stany dermatologiczne. Okazją do takich testów i poszukiwań są targi Ekotyki. Ich nazwa najlepiej oddaje ducha wydarzenia - chodzi o ekokosmetyki :)


Kto szczególnie powinien przyjść na targi?

- Ekotyki są wydarzeniem dla osób w każdym wieku, lubiących proste, ale skuteczne kosmetyki do pielęgnacji skóry. Dzięki dużej ilości stoisk oraz różnorodności oferty wystawców każdy znajdzie tu coś dla siebie-od kosmetyków do twarzy, włosów, dla dzieci czy mężczyzn, po bezpieczne detergenty, świece sojowe czy artykuły higieniczne w duchu zero waste. Nasze targi to świetne miejsce dla osób, które dopiero szukają alternatywy dla kosmetycznej chemii, są ciekawe nowości kosmetycznych i chciałyby przetestować je na sobie. Warto rozpocząć swoją drogę ku naturalnej pielęgnacji właśnie tutaj - na targach pełnych fachowych porad i darmowych konsultacji, a przy okazji skorzystać z atrakcyjnych ofert, zniżek i próbek produktów.

Na sam koniec zachęcam do przeczytania moich poprzednich relacji z targów:



A teraz najważniejsze pytanie!

Z kim się widzę w sobotę lub niedzielę?

SORAYA Plante - żel do twarzy z dobrym składem, dostępny w drogeriach Rossmann

SORAYA Plante - żel do twarzy z dobrym składem, dostępny w drogeriach Rossmann

Kosmetyk z dobrym składem dostępny na wyciągnięcie ręki w jednej z największych drogerii sieciowych? Jeszcze do niedawna było to prawie niemożliwe.

Na szczęście wraz ze wzrostem świadomości konsumentów mamy coraz większy wybór kosmetyków z ciekawymi składami.



Miłą niespodziankę sprawiła nam marka SORAYA, która wypuściła na rynek linię SORAYA PLANTE. Zupełnie nowa linia produktów opiera się w 98-99% na składnikach pochodzenia roślinnego. Niektóre ze składników są certyfikowane przez EcoCert i Cosmos.

W produktach wykorzystano składniki aktywne pochodzące z alg wakame, japońskiego cedru, wody Neroli, oleju macadamia, jojoba, awokado. Kosmetyki są w pełni przyjazne dla wegan.

W jej skład linii Plante wchodzą:

  • żel myjący do twarzy;
  • pianka do mycia twarzy;
  • esencja tonizująca;
  • wygładzający krem pod oczy;
  • ujędrniający krem na dzień i na noc;
  • nawilżający krem na dzień i na noc;
  • odświeżający płyn micelarny;
  • łagodząca pianka do higieny intymnej


Z całej gamy produktów, kupiłam żel myjący do twarzy z serii SORAYA PLANTE.
Żel do twarzy można kupić w przedziale cenowym od 13,99 do ok. 19 złotych. Ma pojemność 150 ml.
Kosmetyk bardzo delikatnie pachnie, ma przeźroczystą lekko wodnistą konsystencję.



Łagodnie się pieni, skóra po umyciu jest czysta, przyjemna w dotyku, nie mam uczucia ściągnięcia, pieczenia, zaczerwienienia. Moja skóra jest mieszana w kierunku tłustej.

Czy łagodny żel myjący z Soraya Plante wystarczy do zmycia mocnego makijażu?

Jest bardzo łagodny w działaniu. Może być niewystarczający, kiedy decydujemy się na mocniejszy makijaż. W takim przypadku stosuję go jako drugi etap demakijażu (zaraz po olejku).

Czy żelu z Soraya Plante można używać ze szczoteczką soniczną?

Żel oczyszcza skórę solo oraz w połączeniu ze szczoteczką soniczną — używam go z modelem, o którym pisałam TUTAJ -  "ELEKTRYCZNA SZCZOTECZKA DO MYCIA TWARZY BEAUTIFLY CZYLI PO CO, KOMU I ILE TO KOSZTUJE?" 
Przy zastosowaniu go ze szczoteczką, żel intensywniej się pieni, trzeba go nałożyć ciut mniej.

Żel do twarzy Soraya Plante czy faktycznie ma taki dobry skład?


Roślinny żel myjący do twarzy naturalnie oczyszcza skórę dzięki zawartości delikatnej substancji myjącej na bazie oleju kokosowego. Zawiera wyciągi z aloesu i białej herbaty.



W składzie znajdziemy takie substancje jak: Aqua, Coco-Glucoside, Caprylyl/Capryl Glucoside, Glycerin, Xanthan Gum, Camellia Sinensis Leaf Extract, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Citric Acid, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Sodium Benzoate, Parfum


Coco-Glucoside - substancja bardzo łagodna dla skóry i błon śluzowych. Łagodzi ewentualne działanie drażniące wywołane przez anionowe substancje powierzchniowo czynne. Substancja myjąca - usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry i włosów.

Caprylyl/Capryl Glucoside - środek powierzchniowo czynny

Glycerin - humektant - zapobiega krystalizacji (wysychaniu) masy kosmetycznej przy ujściu butelki, tuby itp. Wspomaga działanie konserwujące poprzez obniżenie aktywności wody, która jest doskonałą pożywką dla drobnoustrojów.

Xanthan Gum - zagęstnik, zwiększa lepkość preparatu,

Camellia Sinensis Leaf Extract - wyciąg z zielonej herbaty. 
Wykazano, że ekstrakt z liści Camellia Sinensis (zielona herbata) zapewnia znaczne korzyści naszej skórze, zarówno jako napój, jak i stosowany miejscowo. Jest silnym przeciwutleniaczem skóry, ma właściwości przeciwzapalne, może naprawiać DNA uszkodzone przez promieniowanie UV, może chronić skórę przed promieniowaniem UVB i zmniejszać utratę wody przez naskórek.

Aloe Barbadensis Leaf Extract - ekstrakt z liści aloesu zwyczajnego. Nawilża skórę, działa łagodząco. Kondycjonuje skórę i włosy,. Antyoksydant spowalnia procesy egzogennego (zewnętrznego) starzenia się skóry, wywołane np. promieniowaniem UV lub dymem papierosowym.

Citric Acid - kwas cytrynowy należy do grupy alfahydroksykwasów (AHA). Substancja rozpuszczalna w wodzie. Występuje naturalnie w przyrodzie, w roślinach i organizmach zwierzęcych.

Tetrasodium Glutamate Diacetate - przeciwutleniacz,

Sodium Benzoate - konserwant dopuszczony do stosowania w kosmetykach naturalnych,

Parfum - substancja zapachowa.

Czy polecam zakup łagodnego żelu do mycia twarzy z Soraya Plante?


Niewątpliwie jest to jeden z lepszych produktów myjących dostępny w sieci Rossmann. Mogę się jedynie przyczepić do wodnistej konsystencji, która może powodować przeciekanie produktu. Warto go dokładnie zamykać.
Natomiast, co do działania, składu i jego powszechnej dostępności jestem jak najbardziej na TAK.

Jakie inne produkty do mycia twarzy polecacie z Rossmanna?

Testowałyście coś z omawianej serii?


-----------------------------------------------------------------------------
Może zainteresują cię inne recenzje kosmetyków do mycia twarzy:




* w analizie składu posiłkowałam się definicjami dostępnymi na stronie http://www.kosmopedia.org/

Co nowego w Oriflame? - moje ukochane perfumy, olejek Swedish Spa, seria do cery suchej z Optimals i dwa genialne tusze do rzęs

Co nowego w Oriflame? - moje ukochane perfumy, olejek Swedish Spa, seria do cery suchej z Optimals i dwa genialne tusze do rzęs

Nie będę ukrywać, że kosmetyki Oriflame mają w moim sercu specjalną szufladkę pod nazwą "sentymenty" i przypominają mi naprawdę fajny czas mojego życia.

Kiedy jakiś miesiąc temu napisała do mnie pani Eliza z Oriflame nie mogłam sobie odmówić ponownego spotkania z kosmetykami tej marki.



Paczka miała być niespodzianką, nie wiedziałam co się w niej znajdzie i czy będzie to coś, co doskonale znam czy też kosmetyki zupełnie dla mnie nowe. Powiem szczerze, że pierwszy raz dostałam tak mocno spersonalizowaną pod moje oczekiwania i upodobania przesyłkę.

1. Olejek pod prysznic Swedish Spa



Od dawna chciałam wypróbować produkty z nowej linii Swedish Spa. Poprzednie wersje kosmetyków z tej serii były jednymi z moich ulubionych w Oriflame. Olejek ma delikatny zapach morsko-kwiatowy. Podobny zapach wyczuwałam w innych produktach serii Swedish Spa. Przyjemnie się go nakłada, tworzy minimalną pianę na skórze. Nie zostawia tłustego filmu na skórze. W składzie mamy kilka emolientów, olejki canola i migdałowy. Jest produktem wydajnym a skóra jest miękka i miła w dotyku. Na pewno będę go stosować. Spróbuję go również wykorzystać do mycia gąbek i pędzli do makijażu.

Skład:CANOLA OIL(olejek), CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE(emolient), ISOPROPYL PALMITATE (emolient), LAURETH-3, MIPA-LAURETH SULFATE (syntetyk), ETHYLHEXYL STEARATE (emolient), LAURETH-7 CITRATE, PARFUM (substancja zapachowa), BENZYL SALICYLATE (składnik kompozycji zapachowej), PRUNUS AMYGDALUS DULCIS OIL(olej migdałowy), GLYCERYL CAPRYLATE (emolient), GERANIOL (składnik kompozycji zapachowej), AQUA, GLYCERIN (humektant), LIMONENE (składnik kompozycji zapachowej), HYDROGENATED PALM GLYCERIDES CITRATE (emulgator), TOCOPHEROL (witamina E), CORALLINA OFFICINALIS EXTRACT (ekstrakt z algi czerwonej), TOCOPHERYL ACETATE (antyoksydant), SODIUM BENZOATE (substancja konserwująca o dopuszczonym stężeniu w rpoduktach kosmetycznych na poziomie 0,5%), CITRIC ACID (kwas cytrynowy)

2. Nawilżający krem do rąk i wygładzający scrub do rąk Milk & Honey Gold  




Seria Milk & Honey to kultowa seria produktów do pielęgnacji marki Oriflame. Jest obecna w katalogach od bardzo dawna. To linia kosmetyków charakteryzująca się słodkim zapachem mleka i miodu. Krem do rąk jest gęsty, treściwy, ale nie tłusty. Wchłania się ładnie i nie pozostawia uczucia lepkości. Scrub pomaga przygotować dłonie na działanie kremu, usuwa martwy naskórek, wygładza. Zawiera łupinki ze skorupek migdałów, które ścierają martwy naskórek.

Skład (krem): AQUA, GLYCERIN, BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER (emolient, tłuszcz pozyskiwany z orzechów afrykańskiego drzewa) , CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, STEARYL ALCOHOL, CETYL ALCOHOL, DIMETHICONE, GLYCERYL STEARATE, PEG-100 STEARATE, CARBOMER, IMIDAZOLIDINYL UREA, METHYLPARABEN, CETEARETH-20, PARFUM, PROPYLPARABEN, STEARIC ACID, PALMITIC ACID, LINALOOL, SODIUM HYDROXIDE, HEXYL CINNAMAL, CITRONELLOL, HYDROXYCITRONELLAL, ARACHIDIC ACID, LAURIC ACID, MYRISTIC ACID, MEL, SINE ADIPE LAC, PHENOXYETHANOL, CI 47005, CI 14700

3. Krem na dzień i na  noc Optimals Hydra Care do cery suchej i wrażliwej

Według producenta jest to intensywnie nawilżający krem na dzień i na noc, który koi i odświeża suchą i wrażliwą cerę. Zawiera szwedzką mieszankę naturalnych składników - kojący wrzos oraz bogate w antyoksydanty słodkie kasztany, nawilżającą witaminę E. Niestety składniki te są umieszczone bardzo nisko w składzie bo za Phenoxyetanolem (przypomne tylko, że dopuszczalne stężenie tego składnika w kosmetykach wynosi 1%) a więc wszystko co znajduje się w składzie za tą substancją jest właściwie bez znaczenia dla wartości kosmetyku.
Krem ma  utrzymywać właściwy poziom nawilżenia, wzmacniać skórę i przywracać jej komfort. Tych kremów jeszcze nie miałam okazji stosować, ale w najbliższym czasie poddam się eksperymentowi i dam wam znać jak wyszły testy.


Skład (krem na dzień): AQUA, GLYCERIN, HYDROGENATED POLYDECENE (emolient, substancja bezpieczna do stosowania w kosmetykach, łagodna dla skóry i błon śluzowych. Nie wykazuje działania toksycznego, a także nie podrażnia skóry i błon śluzowych) ALUMINUM STARCH OCTENYLSUCCINATE (sól aluminiowa oktenylobursztynianu skrobii, jest to substancja czynna, która matuje i daje uczucie gładkości), BETAINE (pochodna gliceryny, humektant), TRIETHYLHEXANOIN (składnik kondycjonujący skórę i włosy. Działa antystatycznie i zmiękczająco. Stosowany jako rozpuszczalnik i składnik kompozycji zapachowej. Pełni funkcję zmiękczającą, natłuszczającą i ochronną (m.in. przed promieniami UV). Poprawia właściwości aplikacyjne kosmetyku.), CYCLOPENTASILOXANE (emolient tzw. suchy - nie powoduje efektu „tłuszczenia” - tworzenia lepkiej, tłustej warstwy na powierzchni skóry), CYCLOHEXASILOXANE, BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER (naturalny tłuszcz o barwie żółtej lub w kolorze kości słoniowej, otrzymywany z owoców (orzechów) afrykańskiego drzewa Vitellaria paradoxa (masłosz Parka).), CETYL ALCOHOL(emulgator), GLYCERYL STEARATE (stearynian glicerolu jest dobrze przebadaną substancją pod względem bezpieczeństwa. Badania jednoznacznie wskazują, że jest to substancja bezpieczna, stosowana w kosmetykach), PEG-100 STEARATE (pełni rolę solubilizatora, czyli umożliwia wprowadzanie do roztworu wodnego substancji nierozpuszczalnych lub trudno rozpuszczalnych w wodzie, np. kompozycje zapachowe, wyciągi roślinne, substancje tłuszczowe.), STEARYL ALCOHOL, PHENOXYETHANOL, AMMONIUM ACRYLOYLDIMETHYLTAURATE/VP COPOLYMER, IMIDAZOLIDINYL UREA, CAPRYLYL GLYCOL, STEARIC ACID, PALMITIC ACID, XANTHAN GUM, NIACINAMIDE, SODIUM STARCH OCTENYLSUCCINATE, CALCIUM PANTOTHENATE, MALTODEXTRIN, BIOSACCHARIDE GUM-4, CALLUNA VULGARIS FLOWER EXTRACT (wyciag z wrzosu), CASTANEA SATIVA SEED EXTRACT (wyciag z nasion kasztanowca), SODIUM ASCORBYL PHOSPHATE, ARACHIDIC ACID, LAURIC ACID, MYRISTIC ACID, PYRIDOXINE HCL, TOCOPHERYL ACETATE, POTASSIUM SORBATE, SODIUM BENZOATE, SILICA, CI 16035, CI 19140


4. Woda perfumowana Divine Idol

Tak o tym zapachu możemy przeczytać na stronie Oriflame: "
Bądź divą! Rzuć świat na kolana siłą swojej kobiecości! Oszałamiający zapach z rodziny kwiatowo-drzewno-szyprowej nie pozwoli nikomu przejść obok ciebie obojętnie. Majestatyczny, złoty irys tworzy serce tej hipnotyzującej kompozycji, która z wolna prowadzi twoich wielbicieli tajemną ścieżką zmysłowości."


Jest to jeden z moich ukochanych zapachów. Mogę go opisać słowami: ciekawy, kobiecy, kwiatowy.


5. Tusz do rzęs Giordani Gold Iconic All-in-One i The ONE Hypnotic Depth


Wydłuża, pogrubia, podkręca i rozdziela, daje subtelny efekt nie robi skleja rzęs i nie daje im dramatycznego charakteru. Nie rozmazuje się i nie kruszy. Wygodna silikonowa szczoteczka pieknie rozdziela i rozczesuje nawet najmniejsze rzęsy. Swietny na codzień.



Drugi tusz do rzęs The ONE Hypnotic Depth to prawdziwa petarda. Piękna, głęboka czerń, która dzieki świetnej szczoteczce równomiernie pokrywa rzęsy. Dociera nawet do tych w wewnętrznym kąciku. Tusz jest ekstremalnie trwały, nie osypuje się i nie kruszy. Aby się go pozbyć musiałam domywać resztki płynem do demakijazu oczu. Na wielkie wyjścia jest po prostu genialny.

6. Krem na noc z serii Love Nature z dziką różą

Wydaje mi się, że ten produkt nie wystepuje już w regularnej sprzedaży (nie mogłam go znaleźć na stronie). Jest przyjemny w konsystencji, łatwo się wchłania, pachnie kwiatowo, dosyć intensywnie, dlatego osoby wrazliwe na subtancje zapachowe w kosmetykach powinny to mieć na uwadze. Daje przyjemne uczucie nawilżenia na skórze, nie tworzy tłustego filmu, przeznaczony dla osób ze skórą suchą.

7. Perfumowana mgiełka do ciała VIP Club Ibiza


Hedonistyczny zapach z rodziny orientalnej, przywodzący na myśl gorące letnie imprezy. Oszałamiający, owocowy koktajl łączy nuty wanilii, ananasa, magnolii i karmelu, sprawiając, że czujesz się jak VIP, wyruszająca na imprezę do jednego z najsłynniejszych klubów w świecie. 
Mam jeszcze do przetestowania trzy maseczki z serii Love Nature a opinie o nich przedstawie na blogu ale w moich social mediach (zachęcam do obserwowania mnie FACEBOOK i INSTAGRAM).

To bardzo miły i sentymentalny powrót do ulubionych tuszy do rzęs czy ukochanych perfum. Olejek pod prysznic z serii Swedish Spa jest nowym odkryciem a krem i scrub do rąk będą się rewelacyjnie sprawdzać w jesienne wieczory. Nowe kremy z Optimals czekają na rozpoczęcie słoiczków.

Jeżeli kosmetyki was zainteresowały albo straciłyście dostęp do swojej konsultantki, to nie mogę, nie wspomnieć o możliwości zamawiania bezpośrednio ze strony Oriflame. Wystarczy się zarejestrować i przez minimum rok robić zakupy z 25% rabatem. Bez żadnych limitów - każdy zamawia tyle ile chce i za ile chce.

Jestem ciekawa czy znacie te kosmetyki i z wasze mamy lub wy zamawiałyście produkty Oriflame z katalogów?


 Koniec z pisaniem nieprawdy na opakowaniach kosmetyków ? / Słowa nie zawiera i hipoalergiczny maja zniknąć z opakowań -  zmiany w prawie od 1 lipca 2019

Koniec z pisaniem nieprawdy na opakowaniach kosmetyków ? / Słowa nie zawiera i hipoalergiczny maja zniknąć z opakowań - zmiany w prawie od 1 lipca 2019

Moje pierwsze wrażenie po przeczytaniu tej informacji? W końcu!
Od ponad dwóch lat obserwuję z niedowierzaniem to, co dzieje się w przemyśle kosmetycznym. Trwa wyścig na tego, kto umieści jak najwięcej elementów "nie zawiera" na opakowaniu.
Nie zawiera parabenów, silikonów, PEG-ów a w dodatku nie jest testowany na zwierzętach.
A to wszystko po to, aby wywołać strach w konsumentach, wmówić konsumentowi, że produkt nie zawiera "szkodliwych" substancji a co poniektórzy idą jeszcze dalej w swej dezinformacji i mówią wręcz o rakotwórczości pewnych składników.

koniec z wojna dezinformacyjna na opakowaniach kosmetykow opisy nie zawiera i hipoalergiczny znikaja z opakowan


Na szczęście jest na tym świecie prawo, które mówi STOP nieuczciwym praktykom.

Odpowiedni dokument wydała Komisja UE w rozporządzeniu z nr 655/2013. Aby, jeszcze bardziej doprecyzować zawarte w rozporządzeniu wytyczne wydano "Dokument techniczny
dotyczący oświadczeń o produktach kosmetycznych". Uzgodniony przez Podgrupę Roboczą ds. Oświadczeń w Komisji Europejskiej.

Jakie informację na opakowaniach będą niedozwolone?


1. Niezgodne z przepisami

Producent nie będzie mógł umieszczać na opakowaniu informacji, że „produkt jest zgodny z przepisami UE", gdyż wszystkie produkty wprowadzone na rynek unijny muszą być zgodne z tymi przepisami.

Nie będzie dozwolone użycie informacji na kosmetyku mówiące o nieużyciu podczas jego produkcji np. hydrochinonu (zabroniony w produkcji kosmetyków  w związku z toksycznością), gdyż środek ten jest prawnie usankcjonowany i żaden produkt kosmetyczny nie może go zawierać. Taka informacja mogłaby wprowadzać w błąd konsumenta i sugerować mu, że inne produkty mogą go zawierać.

2. Zawierające nieprawdziwe informacje

Zabronione jest użycie sformułowania "nie zawiera silikonów" kiedy w składzie ten silikon występuje a producent bazuje na niewiedzy konsumenta. Producent nie będzie mógł umieścić na opakowaniu "nawilża 48 h" kiedy nie ma na to poparcia w badaniach i działanie, o którym pisze producent jest niepotwierdzone.

Oświadczenie „zawiera nawilżający aloes”lub prezentacja aloesu na etykiecie opakowania w wyróżniającym się miejscu, nie powinna być zastosowana, jeżeli sam produkt nie posiada działania nawilżającego.

nie zaweira silikonow produkt z aloesem czyli oszustwa marketingowe


3. Tezy nigdy nie udowodnione

Działanie danego kosmetyku musi być poparte dowodami naukowymi, a nie stawianymi tezami. Producenci mogą sami prowadzić badania lub zlecać je odpowiednim ekspertom. Twierdzenia wyraźnie przesadzone, których przeciętny użytkownik końcowy nie powinien rozumieć dosłownie (hiperbole), lub twierdzenia abstrakcyjne nie wymagają uzasadnienia np. stwierdzenie, że perfumy dodadzą nam skrzydeł (wtf).

4. Niezgodne ze stanem faktycznym

Informacje typu: milion konsumentów wybrało ten produkt sugerujące, że jest on tak dobry a są oparte w rzeczywistości na danych sprzedażowych, a nie opiniach konsumentów. Nie będzie też możliwe prezentowanie na elektronicznych obrazach efektów "przed" i "po", które w rzeczywistości wprowadzają w błąd konsumenta (tutaj kłaniają się reklamy tuszów do rzęs, gdzie efekt przed jest na naturalnych rzęsach a  "po" na sztucznych rzęsach, oczywiście bez podania tej informacji).

Oświadczenie producenta, że skład kosmetyku został ulepszony ma mieć teraz poparcie naukowe a nie byc tylko chwytem reklamowym. Jeżeli dany kosmetyk wykazuje swoje działanie w połaczeniu z innymi produktami tej marki ma to być wyraźnie zaznaczone na opakowaniu. Przykład: szampon daje efekty lśniących włosów tylko w połączeniu z odżywką, taka informacja ma być umieszczona na opakowaniu.

wszystkie klamstwa producentow kosmetycznych


5. Nieuczciwe

Określenia: „dobrze tolerowany, ze względu na brak olejów mineralnych” jest stwierdzeniem nieuczciwym względem innych produktów, które są równie dobrze tolerowane. Nieuczciwym stwierdzeniem jest np. „niski poziom alergenów ze względu na brak konserwantów”, ponieważ zakłada się w nim, że wszystkie konserwanty są uczulające. Porównywanie skuteczności ochrony antyperspirantu przeciw poceniu się ze skutecznością dezodorantu jest nieuczciwe, gdyż są to różne produkty o innym działaniu.

Załącznik III "Oświadczenia " nie zawiera"


"Nie należy używać oświadczenia „nie zawiera” lub oświadczenia o podobnym znaczeniu, jeżeli dotyczy ono składnika(ów), których stosowanie jest zabronione w kosmetykach na mocy rozporządzenia (WE) nr 1223/2009.

Niedozwolone jest oświadczenie „nie zawiera formaldehydu”, jeżeli produkt zawiera składnik uwalniający formaldehyd (np. diazolidynylomocznik).

Niedozwolone jest oświadczenie: „nie zawiera alergenów/substancji uczulających”.
Nie można zagwarantować całkowitego braku ryzyka reakcji alergicznych i produkt nie powinien stwarzać wrażenia, że daje taką gwarancję.

Nie powinno być dozwolone oświadczenie „nie zawiera konserwantów”, jeżeli produkt zawiera składniki wykazujące działanie ochronne przeciw mikroorganizmom, jeśli składniki te nie zostały zawarte w załączniku V rozporządzenia 1223/2009, np. alkohol.
Jeżeli osoba odpowiedzialna posiada dowód na to, że konkretny składnik lub kombinacja składników nie przyczynia się do ochrony produktu, użycie oświadczenia może być uzasadnione (np.wyniki badania obciążeniowego preparatu bez konkretnego składnika).

Nie powinno być wykorzystane oświadczenie „nie zawiera kompozycji zapachowej”, jeżeli produkt zawiera składnik, który pełni funkcję zapachową w produkcie,
niezależnie od innych możliwych funkcji
tego składnika w produkcie.

Nie powinny być dozwolone oświadczenia „nie zawiera” lub oświadczenia o podobnym znaczeniu, jeżeli przedstawia się w nich składnik w niekorzystnym świetle, w szczególności gdy w dużej mierze oparte jest to na negatywnym postrzeganiu bezpieczeństwa składnika (lub grupy składników). Tutaj mamy nieszczęsne parabeny, które od wielu lat są przedstawiane jako substancje szkodliwe a wręcz rakotwórcze, gdzie nie istnieją żadne wiarygodne dowody naukowe potwierdzające ten stan.

Niektóre parabeny są bezpieczne, jeśli stosuje się je zgodnie z rozporządzeniem(WE) nr 1223/2009. Mając na uwadze fakt, że produkty kosmetyczne powinny być bezpieczne, oświadczenie „nie zawiera parabenów” jest niedozwolone, ponieważ w ten sposób w złym świetle przestawia się całą grupę parabenów.

Fenoksyetanol oraz triklosan są bezpieczne, gdy stosuje się je zgodnie z rozporządzeniem kosmetycznym. Dlatego też oświadczenie „nie zawiera” w odniesieniu do tych substancji nie powinno być dozwolone, ponieważ w ten sposób w złym świetle przestawia się dozwolone substancje.

fenoksyetanol i triklosan czy sa szkodliwe i powoduja raka?

Czy weganie stracą informację, który kosmetyk jest wegański?


Nie. Nowe przepisy nakładają obowiązek informowania o stanie faktycznym. Ma to być świadoma decyzja konsumenta zgodna z jego preferencjami i grupą docelową, do jakiej produkt jest skierowany.
Jeżeli kierujemy produkt dla wegan to ma on być pozbawiony substancji pochodzenia odzwierzęcego (jego skład ma ten stan odzwierciedlać, a nie być chwytem marketingowym). Jeżeli kierujemy produkt dla całej rodziny np. płyn do płukania ust to wymaga on eliminacji ze składu alkoholu.

Załącznik IV, czyli co z produktami hipoalergicznymi ?


Aby, dobrze zrozumieć wprowadzone zmiany przytoczę pełny cytat z dokumentu technicznego:

Oświadczenie „hipoalergiczny” może być zastosowane jedynie w przypadkach, gdy produkt kosmetyczny
został opracowany z myślą o zminimalizowaniu jego potencjału alergennego. Osoba odpowiedzialna powinna posiadać dowody, które uzasadniają oświadczenie, poprzez zweryfikowanie i potwierdzenie bardzo
niskiego potencjału alergennego przy pomocy danych rzetelnych naukowo i wiarygodnych statystycznie
(przykładowo przegląd danych po wprowadzeniu do obrotu itp.). Ocenę taką należy stale aktualizować
w świetle nowych danych.
Jeżeli produkt kosmetyczny określony został jako hipoalergiczny, należy całkowicie unikać obecności znanych alergenów oraz ich prekursorów, a w szczególności substancji lub mieszanin:
• zidentyfikowanych jako substancje działające uczulająco przez Komitet Naukowy ds. Bezpieczeństwa
Konsumentów (SCCS) lub poprzednie komitety oceniające bezpieczeństwo składników produktów kosmetycznych;
• zidentyfikowanych jako substancje działające uczulająco na skórę przez inny oficjalny komitet ds. oceny ryzyka;
• objętych klasyfikacją jako substancja działających uczulająco na skórę 1. kategorii, podkategorii 1A lub
podkategorii 1B, na podstawie nowych kryteriów ustanowionych przez rozporządzenie CLP18;
• zidentyfikowane przez przedsiębiorstwo na podstawie oceny skarg konsumentów;
• ogólnie uznawanych za substancje działające uczulająco w literaturze naukowej; lub
• w przypadku których istotne dane dotyczące ich potencjału uczulającego są niedostępne.
Użycie oświadczenia „hipoalergiczny” nie gwarantuje całkowitego braku ryzyka reakcji alergicznych i produkt nie powinien stwarzać wrażenia, że daje taką gwarancję.
W odniesieniu do wykorzystania danych dotyczących ludzi w ocenie ryzyka działania uczulającego na skórę, z uwzględnieniem aspektów etycznych, należy odnieść się do sporządzonego przez SCCS „Memorandum w sprawie wykorzystania danych dotyczących ludzi w ocenie ryzyka działania uczulającego” (Memorandum on use of Human Data in risk assessment of skin sensitisation), SCCS/1567/15, z 15 grudnia 2015 r.
Firmy powinny rozważyć, czy konsument w kraju docelowym rozumie oświadczenie „hipoalergiczny”.
W razie konieczności należy zapewnić dodatkowe informacje lub wyjaśnienia dotyczące znaczenia tego
oświadczenia.
Przepisy dotyczące stosowania napisów "nie zawiera" i hipoalergiczny" weszły w życie od 1 lipca 2019 roku. Są to zapisy rozporządzenia Komisji UE dlatego wymagają odpowiedniego przełożenia na grunt ustawodastwa krajowego. Na razie mamy decyzję Głównego Inspektoratu Sanitarnego, która brzmi jak poniżej:

Główny Inspektorat Sanitarny stoi na stanowisku, że wszystkie oferowane konsumentom produkty kosmetyczne powinny być po 1 lipca 2019 roku zgodne z załącznikiem III i IV dokumentu technicznego, czyli z wytycznymi dotyczącymi deklaracji „nie zawiera” oraz „hipoalergiczny”. Inspektorat podkreśla, że dokument techniczny jest efektem współpracy nadzoru i przedsiębiorców, którzy wspólnie nad nim pracowali w ramach Grupy Roboczej Komisji Europejskiej. Sektor kosmetyczny zgodził się na zawarte w dokumencie kryteria dla deklaracji oraz termin stosowania. Dokument techniczny opublikowano 3 lipca 2017, a zatem branża miała 2 lata na dostosowanie się do jego zapisów. 

Podsumowując zgodnie z interpretacją Głównego Inspektoratu Sanitarnego po 1 lipca 2019 roku nie udostępnia się i nie wprowadza się do obrotu produktów niezgodnych z zaleceniami dotyczącymi deklaracji typu „nie zawiera” oraz „hipoalergiczny”." źródło: https://kosmetyczni.pl/pl/etyczna-komunikacja-produktu-kosmetycznego.html

Co z produktami, które są już w sprzedaży, będą wycofywane?



Produkty dostępne w obrocie handlowym pozostają (mają zostać wyprzedane), natomiast nowe partie produktów mają być zaktualizowane do obowiązujących obecnie przepisów.

Czy konsumenci będą lepiej informowani o właściwościach produktów kosmetycznych?

Na pewno skończy się nieuczciwa nagonka związana z nieuzasadnionym i niepopartym  żadnymi naukowymi dowodami straszeniem przed niektórymi substancjami. Niestety z przykrością zauważam, że tego typu psychologię strachu stosują firmy produkujące kosmetyki naturalne. Do tej pory ich dystrybucja bazowała na wywołaniu strachu na konsumentach. Z przykrością stwierdzam, też, że wykorzystały to niektóre blogerki wmawiając czytelnikom szkodliwość a wręcz rakotwórczość dozwolonych przez UE parabenów, fenoksyetanolu czy PEG-ów.

Pamiętajmy, że mamy czasy, w których tzw. fake news stanowią pożywkę dla mediów, blogerów i portali, które manipulują opinią publiczną.

Miejcie na uwadze, że nie jest tak, że każdy może sobie w garażu ukręcić krem czy balsam i go dowolnie sprzedawać i dystrybuować.
Każdy produkt kosmetyczny dostępny na terenie UE musi posiadać badania i dokumentację techniczną stwierdzającą czy użyte do produkcji substancję są dozwolone.
Wierzcie lub nie, ale na straży naszego życia i bezpieczeństwa stoi prawo. Jeżeli wiarygodne badania wykażą, że jakiś składnik jest szkodliwy to zostanie on wycofany z rynku, tak było, jest i będzie.

Nie dajcie się wmanipulować w zmowę wielkich koncernów, Big Pharme czy inne podobne bzdury...no, chyba że jesteście z tych co wierzą, że ziemia jest płaska...

Dajcie znać co myślicie jako konsumenci o nowych przepisach?


Bibliografia:

Dokument techniczny dotyczący oświadczeń o produktach kosmetycznych Uzgodniony przez Podgrupę Roboczą ds. Oświadczeń w Komisji Europejskiej (wersja z 3 lipca 2017 r.)
https://kosmetyczni.pl/uploads/etyczna%20komunikacja/Kosmetyczni.pl_dokument_techniczny_PL_final_04.09.18.pdf

ROZPORZĄDZENIE KOMISJI (UE) NR 655/2013 z dnia 10 lipca 2013 r. określające wspólne kryteria dotyczące uzasadniania oświadczeń stosowanych w związku z produktami kosmetycznymi
(Tekst mający znaczenie dla EOG)
https://kosmetyczni.pl/uploads/etyczna%20komunikacja/Rozp.%20655_2013.pdf

Stanowisko GIS w sprawie obowiązujących przepisów:
https://gis.gov.pl/dzialalnosc-gospodarcza/zglaszanie-produktow-kosmetycznych/
Jak zostać królową wyprzedaży? Poznaj 8 niezawodnych sposobów!

Jak zostać królową wyprzedaży? Poznaj 8 niezawodnych sposobów!

Sztuka robienia skutecznych i jednocześnie oszczędnych zakupów nie jest łatwa. Najczęściej dajemy się porwać emocjom i ulegamy marketingowym chwytom, stosowanym przez producentów ubrań, kosmetyków i innych, przyciągających nas gadżetów.



Stosując kilka prostych zasad, możemy jednak sprawić, że nasze zakupy będą bardziej efektywne i jednocześnie mniej obciążające portfel. Natalia Olszewska-redaktorka bloga finansowego ikalkulator.pl podpowiada, jak zaoszczędzić na wyprzedaży.

Jak zostać królową wyprzedaży?


Przyszła królowa wyprzedaży powinna trzymać się pewnych, podstawowych reguł robienia zakupów. Dzięki temu wiele zaoszczędzisz i jednocześnie nie kupisz zupełnie niepotrzebnych Ci rzeczy. Oto 8 podstawowych wskazówek dla królowej wyprzedaży:

Pilnuj terminów. 

Każdy sklep raz na jakiś czas organizuje akcję promocyjną. Jeżeli zatem "polujesz" na jakąś konkretną rzecz, warto raz na jakiś czas przyjrzeć się cenom.

Niekiedy głośne wyprzedaże, o których informuje Cię sklep są tylko pozorne. Czasem jednak ceny rzeczywiście spadają, ale na ten moment trzeba po prostu trafić. Trzymaj więc rękę na pulsie.

Poszukaj kodów rabatowych i zniżek.

Na rynku funkcjonuje wiele firm, oferujących kody rabatowe do różnych sklepów. Czasem, aby zaoszczędzić, trzeba kupić cały pakiet zniżek, zdarza się jednak, że są one ogólnie dostępne. Do najbardziej popularnych tego typu portali należą: www.kody.pl, www.picodi.pl, www.pepper.pl, www.groupon.pl i wiele innych. Jeżeli dobrze trafisz, możesz kupić określone rzeczy nawet do kilkudziesięciu procent taniej.

Sprawdź różne źródła. 

Jeżeli upatrzyłaś sobie konkretną rzecz, którą chciałabyś kupić, warto sprawdzić, jaka jest cena tej rzeczy w różnych sklepach. Oczywiście, jeżeli chodzi o ubrania z sieciówek, nie ma znaczenia, czy kupisz je w galerii A, czy w galerii B. Czasem jednak można skorzystać z promocji, kupując to samo w sklepie internetowym albo korzystając z innego sklepu, oferującego produkty danej marki.

Bądź na czasie.

Prawdziwa królowa wyprzedaży na bieżąco sprawdza, jakie są trendy w nadchodzącym sezonie. Dzięki temu nie kupisz czegoś, co za chwilę wyjdzie z mody. Ta zasada jest szczególnie istotna wtedy, gdy nie masz duszy hipstera i próbujesz wpasować się w pewien ogólnie obowiązujący kanon stylu. Nie pozwól, aby zupełnie nowe ubrania zaraz po powrocie ze sklepu trafiły w najciemniejsze zakamarki Twojej szafy.

Wysoka jakość i uniwersalny krój 

Każda królowa zakupów powinna również kierować się zasadą, iż warto inwestować w rzeczy wysokiej jakości, a także w te, o uniwersalnych krojach. Dzięki takim mądrym zakupom ubrania będą Ci służyły przez długie lata i jednocześnie nie wyjdą z mody.

Pamiętaj, że małą czarną, elegancką białą koszulę, czarne szpilki, basicowy t-shirt, powinnaś mieć obowiązkowo w swojej szafie.

Zwróć uwagę na regulaminy sklepów.

Zanim zdecydujesz się na zakup, zwróć też uwagę na obowiązujący regulamin sklepu. Znajdziesz tam wszystkie informacje na temat ewentualnych zwrotów towaru oraz zasad rozpatrywania reklamacji.

To bardzo ważne, ponieważ inwestując nieco więcej np. w buty wysokiej jakości, otrzymujesz jednocześnie kilkuletnią gwarancję trwałości takiego produktu. Jeżeli wiesz, że przez ten czas będziesz intensywnie eksploatowała buty, być może będziesz mogła skorzystać z możliwości wymiany ich na nowe. Mistrzowie w tej dziedzinie potrafią przez kilka ładnych lat nieustannie wymieniać buty na nowe. W efekcie kupujesz jedną parę butów, a tak naprawdę otrzymujesz aż cztery.

Zachowaj umiar.

Mądre zakupy, to również oszczędne zakupy. Jeżeli chcesz stać się prawdziwą królową wyprzedaży – kupuj z głową. Wiele kobiet, wchodząc do sklepu, kupiłaby najchętniej cały jego asortyment. W ten sposób możesz jednak wydać majątek, a potem i tak stwierdzić, że te wszystkie rzeczy tak naprawdę nie są Ci potrzebne. Idąc na zakupy zastanów się zatem, jaki masz cel – co konkretnie chcesz kupić i czego brakuje w Twojej szafie.


Rób zakupy w odpowiednim czasie.

Królowe zakupów wiedzą też, że niektóre miesiące w roku są lepsze na uskutecznienie wyprzedażowych „polowań”, a inne nieco mniej. Co do zasady, najatrakcyjniejsze wyprzedaże pojawiają się w styczniu, kiedy to nasze portfele świecą pustkami po świątecznych prezentach dla bliskich.

Wiele możemy zaoszczędzić również w czerwcu oraz w sierpniu, kiedy to w sklepach zostają „końcówki” asortymentu z wiosennych i letnich kolekcji. Pamiętaj jednak, że część z wyprzedaży może być tylko pozorna, więc dobrze przeanalizuj zakup, zanim podejmiesz ostateczną decyzję.


Dlaczego warto korzystać z wyprzedaży?


Głównym powodem jest oczywiście spora oszczędność. W czasie wyprzedaży wymarzony przedmiot kupimy nawet za połowę ceny! Dzięki temu możemy pozwolić sobie na zakup większej ilości rzeczy. W tym całym szaleństwie warto jednak znać umiar i oddawać się zakupom z głową.

To o czym powinna pamiętać każda mistrzyni wyprzedaży, to fakt, że nie każda wyprzedaż faktycznie nią jest. Często ceny są sztucznie podnoszone tuż przed wyprzedażą i obniżane, aby wyglądało na to, że klient rzeczywiście może coś zyskać. Rozsądek i przemyślany sposób na zakupy ochroni nas przed takimi działaniami.
Sztuka robienia zakupów

Stosując się do powyższych zasadach, z pewnością wiele zaoszczędzisz na robieniu zakupów. Zasady te mają oczywiście zastosowanie nie tylko do garderoby, ale także do kosmetyków, elektroniki i wszystkich innych produktów, które możesz kupić w galerii handlowej. Przekalkuluj to wszystko sama i przekonaj się, jak wielkie oszczędności możesz poczynić i na ile innych przyjemności będziesz mogła sobie dodatkowo pozwolić.

Po więcej treści o tajnikach wyprzedaży i ciekawostkach jak można oszczędzać zapraszam was na stronę Natalii https://www.ikalkulator.pl/
Co nowego w Avon? -  idealny lakier na lato, zapomniane perfumy i kilka fajnych produktów do pielęgnacji

Co nowego w Avon? - idealny lakier na lato, zapomniane perfumy i kilka fajnych produktów do pielęgnacji

Kosmetyki marki Avon znam od czasów liceum. Moje koleżanki dorabiały sobie do kieszonkowego będąc konsultantkami. Ilekroć wpadnie mi do rąk katalog, przeglądam, nowości i sprawdzam jak rozbudowują się poszczególne linie kosmetyków.

Jakiś czas temu zaproponowano mi przetestowanie kilku kosmetyków z Avon i dziś mam dla was podsumowanie tych testów.



Dostałam do wypróbowania 6 kosmetyków pielęgnacyjnych: serum do dekoltu, żel pod oczy, maskę w płacie, mgiełkę do twarzy, kurację całonocną i żel pod prysznic. Oprócz tego wodę perfumowaną i tradycyjny lakier do paznokci. Tak naprawdę tylko perfumy były czymś co znałam wcześniej, pozostałe produkty do dla mnie nowość.

1. Ujędrniające serum do szyi i dekoltu Planet Spa



Serum z oliwą z oliwek i ekstraktem z liści oliwnych ma bardzo przyjemną lekką konsystencję. Według obietnic ma nadawać skórze dekoltu jędrność i gładkość oraz wyrównywać koloryt. Bardzo przyjemnie się nakłada, nie powoduje uczucia lepkości, szybko się wchłania. Jest świetne na upały, bo daje uczucie odświeżenia, ukojenia skóry. Pozostawia przyjemną w dotyku skórę, nie ma nachalnego zapachu. Co do jędrności i gładkości to zdecydowanie za krótko go stosuję, aby zauważyć takie efekty.

2. Nawilżający żel pod oczy z oliwą z oliwek



Żel pod oczy ma intensywnie nawilżać skórę okolic oczu, zmniejszać widoczność zmarszczek.
Kosmetyk ma również odmładzać wygląd skóry oczu i wyraźnie redukować opuchnięcia.
Żel jest wzbogacony śródziemnomorską oliwą z oliwek.
Bardzo przyjemny lekki, żel pod oczy. Podoba mi się ze względu na wygodne opakowanie, dzięki wyprofilowanej końcówce aplikuję go bezpośrednio na skórę pod oczami, potem wklepuję w skórę. Żel daje przyjemne uczucie chłodzenia pod oczami, dzięki czemu skóra jest obudzona, bardzo przyjemny w użytkowaniu. Szybko się wchłania, nie zostawia lepkiej skóry, dobrze znosi inne produkty jak puder czy korektor. Kosmetyki kolorowe w połączeniu z tych żelem nie rolują się i nie spływają. Jest dobrze.

3. Jogurtowy żel do mycia ciała



Bardzo przyjemny dla skóry, aromatyczny żel pod prysznic o delikatny zapachu.
Pomimo posiadania w składzie SLS nie podrażniał mnie, tworzy gęstą, kremową pianę. W konsystencji przypomina lekkie mleczko niż żel pod prysznic. Używałam sporo żeli z Avon, ale tak naprawdę tylko po tym nie mam wysuszonej i swędzącej skóry. Z całej gamy produktów do kąpieli wybierajcie tę serię.


4. Woda perfumowana Far Away (obecnie w promocji klik)


Orientalno-kwiatowa kompozycja oparta na bazie frezji, piżma, jaśminu i delikatnych nut słodkich owoców.  Ten zapach był jednym z pierwszych, jakie zamówiłam lata temu z katalogu Avon. Uwielbiam takie wyraziste tony.

Główne nuty zapachowe: frezja, jaśmin, piżmo
Nuty zapachowe:
Nuta głowy: brzoskwinia, frezja
Nuta serca: jaśmin, osmanthus, kwiat pomarańczy
Nuta bazy: waniliowe piżmo, drzewo sandałowe, bursztyn

Zapach jest bardzo trwały, wiele godzin utrzymuje się na mojej skórze, plusem jest niewielka buteleczka, która bez problemu zmieści się w każdej kosmetyczce. Z przyjemnością do niego wróciłam.

5. Szybkoschnący lakier do paznokci



Szybkoschnący (60 sekund) lakier do paznokci Avon True Color. Lakier jest niezwykle długotrwały. Mam go na stopach już 2 tydzień i nie ma ani jednego odprysku. Fajny neonowy kolor w sam raz na lato. Plus za wygodną formułę, która nie robi zacieków i wygodny pędzelek. Faktycznie schnie turbo szybko.

6. Nawilżająca mgiełka do twarzy z antyoksydantami


Ten produkt jest idealny na upał. Doskonale schładza i nawilża skórę, nie niszczy przy tym makijażu.
Sprawdzi się wyśmienicie na plażę, wycieczkę czy do klimatyzowanego biura.

7. Maska w płacie

Bogato nasączona olejkami maska. Świetna na szybkie zregenerowanie naszej skóry. Bardzo miła w użyciu, świetnie nawilżyła skórę po wcześniejszym peelingu mechanicznym. Pozostałość po masce wklepałam i pozostawiłam do całkowitego wchłonięcia. Rano skóra była przyjemnie delikatna i miękka.

Do przetestowania została mi jeszcze kuracja całonocna.

Z ręką na sercu bałam się tego testu, bo po kilku maseczkowych wtopach zraziłam się do tych produktów. Na szczęście kometyki, które testowałam i nadal stosuję są godne sprawdzenia. Warto zerknąć w ich stronę, kiedy wpadnie wam w ręce aktualny katalog.

Dajcie znać czy znacie te produkty?
Jestem ciekawa ile wśród moich czytelniczek jest byłych lub obecnych konsultantek?
Copyright © 2016 A real shopaholic , Blogger